Sytuacja na polach jest bardzo różna. Najgorzej jest tam gdzie na skutek nadmiernych opadów powstały wymokiska. W strefach tych, stagnująca tam zbyt długo woda spowodowała już wygnicie roślin lub rośliny są na tyle osłabione, że nie rokują na przeżycie zimy.

Słabo wyglądają plantacje rzepaku ozimego z siewów opóźnionych (siew z początku września). Jesień nie pozwoliła na nadrobienie zaległości i dostateczne przygotowanie roślin do zimy. W warunkach Polski centralnej rzepak wykształcił 5-7 liści i bardzo cienki korzeń (<5mm). Takie rośliny będą szczególnie narażone na wysmalanie podczas ewentualnych silnych mrozów.

Również sytuacja w zbożach bywa bardzo zróżnicowana. Są plantacje bardzo dobrze rozkrzewione (z siewów optymalnych), gdzie rośliny wykształciły silny węzeł krzewienia jak i takie które siane były z opóźnieniem i zakończyły jesienną wegetację w fazach 1-2 lub 3 liści. Martwi fakt, że wiele zbóż ozimych żółknie. To efekt nadmiernych opadów, i zagęszczonej gleby. To także oznaki, że rośliny głodują (głównie brak azotu).

Na szczęście proces hartowania zachodził stopniowo, a obecna pogoda sprzyja dalszemu hartowaniu. W sokach komórkowych rośliny gromadzą cukry i substancje białkowe, które obniżają punkt zamarzania soku komórkowego. Im roślina przed zimą zgromadzi więcej substancji zapasowych oraz przejdzie stopniowy i długi proces hartowania tym bardziej będzie odporna na wysokie spadki temperatur.

Długość okresu hartowania uzależniona jest od warunków pogodowych (temperatura) oraz gatunku i odmiany. Zwykle do pełnego zahartowania roślin wystarczają 3-4 tygodnie w przedziale temperatur od +2 do +5 st. C. Do dohartowania do maksymalnego poziomu roślin hartowanych w wyższych temperaturach wystarczy już 5 dni w temperaturze poniżej +2 st. C.

Podobał się artykuł? Podziel się!