Częste opady deszczu i wysoka temperatura sprzyjają rozwojowi chorób grzybowych. Przy zbiorze dwufazowym rzepaku taki przebieg pogody powoduje pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion. Zboża z kolei często wyległy, a ich jakość również pozostawia wiele do życzenia. Jednak według informacji GUS zbiory zbóż podstawowych z mieszankami będą wyższe od ubiegłorocznych od 1 do 6 proc i mają wynieść 26–27,2 mln t. W przypadku rzepaku mają być większe o 2 proc, Czy ten scenariusz się sprawdzi? Czas pokaże.

W oddziale spółki Elewarr w Nowogrodzie Bobrzańskim za rzepak ozimy płaci się 1055 zł/t plus VAT. Jęczmień nie był tam skupowany, natomiast wyznaczona jest cena za tonę żyta – 320 zł + VAT, ale na razie nikt nie zdecydował się sprzedać ziarna. Podobnie w Oddziale w Gądkach. Również wyznaczona jest taka sama cena, ale nie zakupiono jeszcze żadnej partii. Cena jęczmień natomiast wynosi 380 zł/t (plus VAT), a rzepaku – 1055 zł/t.

Nie ma jeszcze ustalonej konkretnej ceny na skup pszenicy, można jednak przewidywać że wyniesie ona 480–500 zł/t. W oddziale w Proboszczewicach rolnicy mogą dostać za tonę jęczmienia maksymalnie 380 zł i rzepaku 1065 zł. W magazynie Krupiec skupowany jest z kolei tylko rzepak za 1020 zł/t.

W województwie kujawsko-pomorskim jest duże porażenie plantacji zbóż (septorioza liści, rdza brunatna, zgorzel podstawy źdźbła) i ziemniaków chorobami grzybowymi. Podobnie jest w uprawach rzepaku ozimego. Najczęściej objawy widać na łuszczynach, co zdecydowanie ujemnie wpłynie na wysokość i jakość plonu.

Ziemniakom zagraża zaraza ziemniaka i alternarioza. Według informacji przekazanych przez ODR w Minikowie w województwie kujawsko-pomorskim zebranych jest blisko 20 proc. upraw rzepaku. Średnie plony wynoszą ponad 4 t/ha. Jęczmienia ozimego zebrano regionie 62 proc, a plony kształtują się na poziomie 5,5 t/ha.

Na Lubelszczyźnie zboża nie są jeszcze zbierane. Ewentualnie jęczmień ozimy, ale na terenie województwa uprawia się go bardzo mało. Za to trwają żniwa rzepakowe. Skoszonych jest nie więcej niż 5 proc. powierzchni uprawy. – Plon rzepaku jest kilka procent wyższy niż w roku ubiegłym. Parametry jakościowe są też dobre. Rolnicy zbierają go przy wilgotności 7–8 proc., a więc nawet praktycznie nie trzeba go dosuszać przed sprzedażą – mówi farmer. pl Marek Wylaś z ODR w Końskowoli.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!