Niestety w bardzo wielu regionach kraju gleba jest tak przesiąknięta wodą, że już więcej nie przyjmuje i tworzą się lokalne zastoiska wodne. Utrzymywanie się takiej sytuacji przez dłuższy czas skutkuje brakiem tlenu, co z kolei wpływa na gnicie roślin i w konsekwencji ich wypadanie.

- Mamy też do czynienia ze znacznym nadmiarem wody dla roślin uprawnych, który w dalszym ciągu jest bardzo niebezpieczny dla ich wzrostu i rozwoju. Po za tym w niektórych rejonach Polski opady wystąpiły w formie gradu, co dodatkowo może przyczynić się do powstania większych lokalnych strat - zauważa dr hab. Doroszewski.

IUNG-PIB opracował wartości klimatycznego bilansu wodnego dla wszystkich gmin Polski (3064 gmin) oraz w oparciu o kategorie gleb określił w tych gminach aktualny stan zagrożenia suszą rolniczą dla następujących upraw: zbóż ozimych i jarych, kukurydzy na ziarno i kiszonkę, rzepaku i rzepiku, ziemniaka, buraka cukrowego, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, krzewów i drzew owocowych, truskawek oraz roślin strączkowych.

Okazuje się, że od 1 maja do 30 czerwca 2013 r. nie stwierdzono zagrożenia wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski.

Jak wynika z danych Instytutu tegoroczny maj pod względem termicznym był zróżnicowany. Najwyższa temperatura powietrza wystąpiła we wschodniej Polsce, osiągając ponad 16°C, im dalej na zachód tym było chłodniej. Na zachodnich krańcach kraju, temperatura powietrza wynosiła 12-13°C. Na przeważającym obszarze Polski, temperatura powietrza była wyższa od średniej wieloletniej o 1-2°C, jedynie obszar Przedgórza Sudeckiego wykazywał temperaturę w normie wieloletniej. Podobny rozkład temperatury odnotowano w czerwcu, na wschodzie kraju osiągała 17,5-18,5°C, natomiast na zachodzie Polski od 15,5 do17°C.

W maju najniższe opady atmosferyczne wystąpiły w północno-wschodnim terytorium kraju (50-60 mm) i były one w normie średnio wieloletniej. Nieco większe opady wystąpiły w szerokim pasie Polski środkowej oraz na zachód od Wisły (60-100 mm). Najwyższe opady odnotowano na Nizinach Mazowieckiej i Śląskiej oraz na Wyżynie Śląsko-Krakowskiej (od 120 do 180 mm), co stanowiło od 130 do 250 proc. (Mazowsze) normy wieloletniej.

Opady atmosferyczne w czerwcu również były bardzo zróżnicowane. Najniższe opady wynoszące 30-60 mm wystąpiły na północy kraju (Pobrzeże i Pojezierze Południowobałtyckie), wysokie odnotowano na Wyżynach Śląsko-Krakowskiej i Małopolskiej (160-180 mm) a w Sudetach notowano bardzo wysokie opady atmosferyczne, wynosiły one nawet powyżej 200 mm - podaje IUNG.