Tegoroczny czerwiec pod względem termicznym był zróżnicowany. Bardzo wysoka temperatura powietrza oraz wysokie usłonecznienie w ostatniej dekadzie lipca sprawiły, że na terenie Polski odnotowany został duży wzrost ewapotranspiracji potencjalnej w rozpatrywanym okresie sześciodekadowym.


- Względem sytuacji sprzed dziesięciu dni wzrost ten wynosił nawet o 30-35 mm, a średnia ewapotranspiracja dla obszaru kraju wzrosła o 23 mm i wynosiła 240 mm. Największy wzrost ewapotranspiracji wystąpił na Pojezierzu Wielkopolskim, Nizinie Południowowielkopolskiej, Wyżynach: Śląsko-Krakowskiej, Małopolskiej oraz Lubelskiej - podaje IUNG.

Polska pod względem opadów atmosferycznych w lipcu była bardzo zróżnicowana. Z danych prof. Doroszewskiego wynika, że w pierwszej dekadzie tego miesiąca na dużym obszarze kraju opady były bardzo małe, wynoszące od kilku do 10 mm. Natomiast najwyższe opady odnotowano lokalnie w wielu rejonach Polski, wynosiły one nawet do 100 mm i to zarówno na północy jak i na południu kraju. Tak wysokie opady były pochodzenia burzowego. W drugiej dekadzie bardzo małe opady wystąpiły w zachodniej Polsce oraz na Mazowszu, wynosiły one od kilku do 15 mm. Wysokie opady wynoszące ponad 100 mm odnotowano na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz w Małopolsce. Natomiast w trzeciej dekadzie lipca najniższe opady od kilku do 10 mm odnotowano w całej wschodniej Polsce, a najwyższe na zachodnich i północnych terenach kraju, wynoszące od 50 do 70 mm.

- Biorąc pod uwagę wszystkie dekady lipca, stwierdzamy występowanie najniższych sum opadów atmosferycznych na Mazowszu, opady na tym terenie wynosiły od 20 do 30 mm. Natomiast najwyższe opady odnotowano na Pojezierzu Mazurskim oraz na Pogórzu Zachodniosudeckim i wynosiły one ok. 100 mm - informuje IUNG.