PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Postaw na kukurydzę

Autor: Bogdan Judziński

Dodano: 08-08-2007 13:38

Tagi:

Rolnicy zajmujący się uprawą kukurydzy na ziarno mają szansę na rozwój i pole do działania na dużym polskim rynku. Warunkiem tego jest jednak stabilna produkcja i plony 6



Być może słowo „kryzys” w odniesieniu do sytuacji na rynku kukurydzianym w sezonie 2006/2007 jest nieco na wyrost, ale na tle trzech poprzednich sezonów widać go wyraźnie. Najlepiej ilustruje to zestawienie dotyczące bilansu kukurydzy w ostatnich latach (tabela).

Podaż i popyt krajowy
Po pięciu latach systematycznego wzrostu powierzchnia uprawy kukurydzy na ziarno zmniejszyła się w ostatnim sezonie. Po rekordowym 2004 r., gdy kukurydza zajmowała 412 tys. hektarów, mamy spadek areału uprawy do 300 tys. hektarów, czyli o 25 procent. Tymczasem prognozy i oczekiwania wskazywały na systematyczny przyrost powierzchni do ok. 500 tys. hektarów w latach 2009–2010. Negatywne doświadczenia, zwłaszcza z roku 2006, czynią te oczekiwania mało realnymi, choć mocno trzeba to w tym miejscu podkreślić, że nie z powodu braku popytu, który ostatnio, tj. bez produkcji biopaliw, wynosił ok. 2 mln t rocznie.

Bez wątpienia można powiedzieć, że kryzys produkcyjny roku 2006 ma swoje podłoże w uprawie, a nie w ograniczeniu popytu. Szczególnie wyraźnie widać to w  plono waniu, które po „przyzwoitym” poziomie w 2002 r. (6,2 t z hektara), spadło do 5,5 t w latach 2002–2005, aby w  roku 2006 osiąg nąć dość kompromitujący wynik, bo tylko 4,3 t (średnia dla UE 25 to 7,7 t, a  dla  Węgier – 7 t). Oczywiście rok 2006 był obiektywnie mało korzystny dla kukurydzy, ale tak dużej różnicy w plonowaniu nie można usprawiedliwiać tylko przyczynami obiektywnymi – niezależnymi od rolników.

Tak głębokie wahanie w zbiorach jest tym bardziej zaskakujące, że nasze wejście do Unii wprowadziło kukurydzę na listę zbóż interwencyjnych, czyli mających zabezpieczenie przed ograniczeniem popytu ze strony handlowców i przetwórców.
 Tym ostatnim trudno jest budować formalno-prawne formuły kooperacji (kontraktacji), przy tak zmiennej krajowej bazie produkcyjnej. Bez wątpienia podaż kukurydzy musi być bardziej stabilna i to na poziomie nie 1–1,3 mln t, ale 2,0–2,5 mln t. Ta stabilizacja produkcyjna (w skali roku ponad 2 mln t) ma o tyle istotne znaczenie, że za progiem stoi już dodatkowy popyt na biopaliwa.
Dziś jeszcze trudno określić rzeczywistą skalę tego nowego zapotrzebowania, ale można przypuszczać, że będzie to 0,5 mln t w ciągu najbliższych 5 lat. Można więc bez dużego ryzyka błędu szacować krajowy popyt na ziarno kukurydzy na minimum 2,5 mln t rocznie.

Alternatywy bilansowe
Oczywiste dla wszystkich uczestników obrotu jest to, że rynek nie znosi próżni, a przetwórcy nie mogą czekać na poprawę zaopatrzenia do następnego sezonu. Mają oni nie tylko prawo, ale i obowiązek szukania dostaw z innych źródeł, które z chwilą wejścia do struktur unijnych (w jednolity rynek zbożowy) są dosłownie po sąsiedzku – głównie to Słowacja i Węgry, a więc kraje z dużą nadwyżką produkcji ziarna kukurydzy (w sumie 3–4 mln t rocznie). Przy tym te duże i wyraźne zasoby kukurydzy unijnej pochodzą nie tylko z tzw. wolnego rynku, ale przede wszystkim z zapasów interwencyjnych. Bardzo „podręcznikowo” widać to z tegorocznych przetargów, które już objęły około 1 mln t kukurydzy słowackiej i węgierskiej, a w rezerwie zostaje jeszcze ok. 3 mln t, które systematycznie będą kierowane do sprzedaży (w miarę potrzeb – popytu).

Ta trwała nadwyżka kukurydziana z południa Unii Europejskiej zostanie niebawem jeszcze wzmocniona po przystąpieniu do Wspólnoty Bułgarii i Rumunii, które produkują w sumie ponad 7 mln t kukurydzy rocznie. Oczywiście tej kukurydzy jest daleko do Polski, ale blisko do konkurencyjnej kukurydzy węgierskiej sprzedawanej m.in. do Europy Południowej. Oznacza to zwiększenie presji nadwyżek kukurydzy węgierskiej „na północ” – także na nasz rynek.

Produkcja kukurydzy na ziarno

Autor: M. Ptaszyński

Opis: Produkcja kukurydzy na ziarno

W bliskim odwodzie pozostaje Ukraina, która na razie osłabiła swój marsz do Unii, ale potencjalnie będzie ważnym elementem europejskiego rynku kukurydzy.
Jeden z istotnych wniosków płynących stąd dla polskich producentów kukurydzy jest taki: mają oni swoją szansę i pole do działania na dużym polskim rynku, ale przy stabilizacji produkcji intensywnej, tj. przy plonowaniu 6–7 ton z hektara.

Ceny dziś i do końca sezonu
Drastyczny spadek zbiorów wszystkich zbóż w 2006 r. spowodował oczywiście szybki wzrost cen na polskim rynku zbożowym. Ta fala wzrostowa objęła także kukurydzę, która już na starcie żniw kukurydzianych, tj. na przełomie września i października, zdecydowanie przekroczyła cenę interwencyjną 101,31 euro, czyli 400 zł za tonę. Tempo wzrostu było na tyle szybkie, że wg GUS cena skupu kukurydzy w listopadzie 2006 r. wyniosła 504 zł za tonę, o 54 proc. więcej niż rok wcześniej.
Dla złagodzenia napięć na rynku zbożowym – nie tylko polskim i nie tylko kukurydzianym – Komisja Europejska dość szybko (jak na jej wcześniejsze zwyczaje) uruchomiła sprzedaż zbóż  z rezerw interwencyjnych – w tym także kukurydzy. Dla polskiego rynku istotne znaczenie miały sprzedaże (przetargowe) kukurydzy unijnej z magazynów słowackich i węgierskich i to w dużych ilościach (już ok. 0,5 mln t).
Ceny sprzedaży ukształtowały się w przedziale od 107 do 115 euro za tonę  kukurydzy węgierskiej i 112–121 euro za tonę kukurydzy słowackiej, czyli od 420 do 465 zł za tonę – oczywiście w miejscu sprzedaży. Aby to odnieść do rynku polskiego, trzeba dodać koszty transportu  (od 20 do 40 euro za tonę, w zależności od tego, skąd i dokąd trzeba ziarno przewieźć). Ceny te wydają się mimo to atrakcyjne dla polskich firm paszowych – zwłaszcza w województwach południowo--wschodnich, ale w praktyce występują duże problemy logistyczne ograniczające dopływ kukurydzy, szczególnie węgierskiej.

Stąd też jak dotąd polski rynek zachowuje się dość niezależnie, o czym świadczą ceny skupu z połowy grudnia 2006 r., kiedy to kształtowały się one w przedziale od 535 do 565  zł za tonę. Można jednak przypuszczać, że pełny dostęp do kukurydzy z węgierskich rezerw interwencyjnych (a jest tam jeszcze ponad 3 mln ton) oraz pokonanie problemów logistycznych spowodują pojawienie się górnej granicy ceny dla kukurydzy krajowej w wysokości ok. 150 euro za tonę. Pewne potwierdzenia, choć pośrednie, takiego układu cenowego można znaleźć w prognozie ekspertów ARR, którzy określili górny przedział cenowy dla pszenicy konsumpcyjnej (najbardziej deficytowy towar) na 640–660 zł w marcu 2007 r. i 660–680 zł za tonę w czerwcu 2007 r. W tym samym czasie cena pszenicy paszowej może osiągnąć poziom od 560 do 580  zł za tonę w marcu 2007 r. i 570–590 zł za tonę w czerwcu 2007 r.
Generalnie analitycy rynkowi zakładają, że główne wzrosty cen zbóż w 2006 roku mamy już za sobą, a to, co przed nami, to raczej już tylko korekty w  granicach około 10 proc.
 
Autor jest prezydentem Izby Zbożowo-Paszowej

Źródło: Farmer 01/2007

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.165.158
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!