Rośliny mieszańcowe pszenicy ozimej budują głębszy i bardziej obfity system korzeniowy, przez co do części nadziemnej dociera więcej składników pokarmowych i jednocześnie łatwiej sobie radzą z przejściowym brakiem wody. Uzyskana przez hodowców zmiana morfologiczna umożliwia opłacalną uprawę tego gatunku zboża także na glebach słabszych. Część rolników korzysta już z tej możliwości.

Marcin Milej z okolic Nysy w woj. opolskim już 6 lat uprawia pszenicę mieszańcową.

Przeznacza pod nią gleby klas od IV do V i zbiera średnio ponad 8 ton ziarna z ha. Jak mówi, właśnie na takich stanowiskach mieszańce pszenicy potrafią pokazać swój potencjał. Rolnik uważa, że na gruntach do klasy III włącznie i przy dobrym rozkładzie opadów nie jest zasadne korzystanie z odmian mieszańcowych. Na takich glebach porównywalny plon uzyskuje się, uprawiając odmiany populacyjne, przy jednocześnie niższych kosztach produkcji związanych z zakupem materiału siewnego.

DECYDUJĄCY ZABIEG - SIEW

Plantator sieje pszenicę wcześnie, by normę wysiewu zredukować do minimum i zoptymalizować koszt materiału siewnego.

- Nie opóźniam terminu siewu, bo wymagałoby to zwiększenia normy wysiewu i przedłużyło produkcję. Pomiędzy 20 a 25 września moje pola są obsiane w ilości zapewniającej obsadę 120-130 roślin/m2 - mówi Marcin Milej.

Materiał siewny sprzedawany jest w jednostkach siewnych. Jedna jednostka to 500 tys. żywych ziaren. Na ha zalecany jest wysiew 3 jednostek. Zboża sieje się we wczesnym lub optymalnym terminie, na głębokość do 3 cm.

Równomiernie nie tylko w międzyrzędziach, ale też w rzędach, tak by nie było skupisk ziaren i przepustów. Te pierwsze prowadzą do zagęszczenia i zwiększonej podatności na choroby, dlatego pośpiech przy siewie nie jest wskazany. Prędkość jazdy przy jakiej sieje to ok. 12 km/ha.

- Po siewie, podczas wschodów, trzeba się uzbroić w cierpliwość - zauważył nasz rozmówca.

Wygląd pól odbiega od tych obsianych odmianami populacyjnymi. Ze względu na niższą normę wysiewu wschody są rzadsze, co u nieobeznanych z tym zbożem rolników może wywoływać niepokój. Pszenica mieszańcowa tak naprawdę pokazuje swoje możliwości dopiero na wiosnę. Wcześniej jej potencjał jest w pewnym stopniu ukryty - pod ziemią.