Roczna światowa produkcja wszystkich zbóż to 2,2 mld ton. Aż 70 proc. produkcji światowej odbywa się między 40 a 55 równoleżnikiem, a więc w krajach m.in. centralnej Europy, Rosji i Ameryki Północnej. – Co najważniejsze jeśli chodzi o plony – jeśli od 15 maja do 15 czerwca pomoże nam pogoda, czyli w ciągu tego miesiąca będzie dostateczna ilość opadów – ten miesiąc ma największy wpływ na wielkość przyszłego plonu i po nim możemy już rachować nadchodzące zbiory – tłumaczy Christian Wolf, szef marketingu firmy Horsch.


Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) wyszacował tegoroczne zbiory światowe na 2,372 mld ton zbóż. – Pytam skąd się to wzięło, skoro w Europie zapowiadają się przeciętne plony, w Ameryce też nie przewiduje się super zbiorów, a ogólna powierzchnia upraw się nie zwiększyła. Na pewno ta liczba podana przez USDA będzie na początku żniw skorygowana. Co się wtedy stanie? Zboża będzie mniej, ceny będą wyższe – kalkuluje Wolf. – Nie chcę tutaj psioczyć na Amerykanów, ale ich wyniki są trochę „brane z powietrza”. Później okazuje się co innego i to sprzyja spekulacjom – dodaje. Najlepsze żniwa były w 2008 r. kiedy, zebrano 2,28 mld ton zbóż.

Według Wofa, w tej chwili nie ma na Świecie zbyt dużego potencjału do zwiększenia produkcji zbóż. Największe takie możliwości ma Rosja i Kazachstan, gdzie wykorzystanie nieużytków mogłoby zwiększyć produkcję „tylko” o 50-60 mln. Średni plony z hektara jakie się tam uzyskuje to ok. 1,2 tony. Ewentualne zagospodarowanie niektórych regionów Afryki nie wiele polepszyłoby tę sytuację, a liczba ludności na Świecie szybko wzrasta. W latach 60. Na jednego mieszkańca Ziemi przypadało około 0,5 ha powierzchni uprawnej. Za kilka lat będzie to nieco ponad 20 arów. Do tego dochodzi jeszcze zwiększone wykorzystanie upraw na cele bioenergetyczne. – Ceny dzierżaw ziemi na pewno będą rosły, podobnie jak środki ochrony roślin, nawozy i robocizna. Wraz ze zwiększającą się ceną zbóż w skupie, dopłaty bezpośrednie będą malały – uważa Wolf. – Ale te wszystkie zmiany mogą być też szansą dla dobrych rolników i przedsiębiorstw, którzy będą umieli uzyskać wysokie plony – dodaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!