Dodatnie temperatury w ciągu dnia powodują, powolne wznowienie wegetacji. W zbożach można zaobserwować nowe świeże przyrosty. W rzepaku pobudzone są już pąki wierzchołkowe. Stan ten jednak bywa różnorodny w różnych częściach kraju. Różnice dotyczą także odmian.

Część plantacji wykazuje objawy niedożywienia - zwłaszcza rzepaki. Tak się stało przede wszystkim za sprawą długiego okresu ciepła w listopadzie i grudniu. Niektóre plantacje już wtedy wykazywały oznaki głodu. 

Brak większych opadów dodatnio wpływa na obsychanie pól. Część rolników już zdecydowała się na wiosenne nawożenie ozimin. Sprzyjają temu nocne, przygruntowe przymrozki, które pozwalają wczesnym rankiem, gdy ziemia jeszcze jest lekko zmarznięta wjechać w pole.

Jeżeli okres bez opadów znacznie się przeciągnie, będą kłopoty z roślinami jarymi. Pokrywa śnieżna w tym roku w większości kraju nie była zbyt obfita i zapasy wody w glebie są małe jak na tą porę roku.

Synoptycy nie przewidują większych zmian w pogodzie do końca lutego. Jeśli będzie ciepło (zwłaszcza nocami, z temperaturami przekraczającymi graniczne 5oC) oziminy na dobre się wybudzą, co stworzy dla nich zagrożenie w przypadku nagłego powrotu zimy, a wiadomo w marcu jak w garncu - można się spodziewać wszystkiego.