Obecnie w zależności od regionu, nawet konkretnego pola, kukurydza znajduje się w fazie rozwoju wiechy czy kłoszenia. Roślinom zagraża przede wszystkim omacnica prosowianka, która rozpoczęła intensywny wylęg gąsienic.

- Opóźnione siewy i wilgotna wiosna spowodowały, że większość plantacji w okres wiechowania weszła w drugiej połowie lipca, co może być powodem późniejszego dojrzewania. Okres zapylenia kolb przypadł na czas wysokich temperatur przy braku opadów, co też nie jest korzystne dla prognozy plonowania kukurydzy zwłaszcza ziarnowej. Opóźnione dojrzewanie wiąże się przeważnie ze wzrostem wilgotności ziarna przy zbiorze oraz wzrostem kosztów suszenia co przy obserwowanym spadku cen wpłynie na zmniejszenie opłacalności ziarna kukurydzy - dodaje Piątek.

Minione dwa lata były bardzo korzystne dla producentów kukurydzy, ale ten sezon nie zapowiada się już tak optymistycznie. Okazuje się, że możemy mieć do czynienia z dużą podażą ziarna.

- Według szacunku i prognoz różnych organizacji rolniczych produkcja kukurydzy na bieżący rok u znaczących jej producentów w Europy pomimo opóźnionych siewów nie jest zagrożona i spodziewane są dobre polony. Równie dobre prognozy zbioru prognozowane są na Ukrainie, a także Rosji. W skali ogólnoświatowej przewidywany jest wzrost zbiorów ziarna kukurydzy w stosunki do roku ubiegłego o około 12 proc. - informuje Eugeniusz Piątek.

Z danych PZPK wynika, że w Polsce w tym roku powierzchnia uprawy przekroczyła w sumie mln ha. Można to oszacować chociażby po ilości sprzedanego materiału siewnego. Dlatego należy się spodziewać dużej podaży ziarna kukurydzy, również ze względu na znaczący spadek pogłowia trzody chlewnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!