Jest zimno. Temperatura w nocy spadła poniżej 0ᵒC, w dzień wynosi maksymalnie ok. 10ᵒC. Warunki takie nie pozwalają na razie na wykonanie zabiegów chemicznych. Dla przykładu optymalne temperatury dla stosowanie herbicydów wynoszą średnio 10-15ᵒC, ale są one zróżnicowane w zależności od substancji czynnej preparatu.

Minimalne temperatury wynoszą przeważnie poniżej 10ᵒC, ale rolnicy mimo wszystko wstrzymują się jeszcze z potrzebnymi korektami odchwaszczania. Dla przypomnienia podajemy minimalne temperatury dla takich substancji jak np: izoproturon >0ᵒC, tribenuron 2-4ᵒC, chlopyralid 3-6ᵒC, florasulam 4-5ᵒC, amidosulfuron 5-6ᵒC, jodosulfuron 6-10ᵒC, karfentrazon 7ᵒC, fluoroksypyr 7-8ᵒC, chlorosulfuron 8ᵒC, dikamba 8ᵒC, 2,4-D 8-12ᵒC, a MCPA 8-12ᵒC.

W wypadku fungicydów dla przykładu 5ᵒC to minimalna temperatura dla związków z grupy morfolin zawierających np. fenpropidynę, jak również z grupy imidazole (np. z prochlorazem). Dla preparatów z grupy ditiokarbaminiany temperatura minimalna (np. z substancją czynną mankozeb) wynosi 7ᵒC - optymalna 10-25ᵒC. Graniczne 10ᵒC dotyczy strobiluryn zawierających np. azoksystrobinę czy pikoksystrobinę. Popularne triazole lubią temperatury sięgające 10-12ᵒC.

Dodatkowo pada lokalnie deszcz lub deszcze ze śniegiem, co również uniemożliwia pracę rolników. Z tego faktu, jednak większość producentów rolnych się cieszy, ponieważ w przeważającym obszarze kraju mieliśmy kilka dni temu jeszcze problem z niedoborami wilgoci, teraz ta sytuacja się poprawiła.

Jak pogoda wpływa na jare? Niskie temperatury lokalnie wpłynęły na wcześnie wysiane buraki cukrowe. Pierwsze wschody pojawiły się bowiem na początku kwietnia. Zboża jare również wzeszły, ale im ujemne temperatury raczej nie przeszkadzają. Niektóre odmiany wytrzymują nawet -8ᵒC. Podobnie jest w wypadku roślin bobowatych, które znoszą krótkotrwałe przymrozki do średnio -6°C. Groch wytrzymuje -7°C, bobik nawet -9°C. Soja jest ciepłolubna, ale na siew tej rośliny jest jeszcze za wcześnie.