Rok 2009, Główny Urząd Statystyczny informuje, że średni plon kukurydzy ziarnowej wyniósł 6,1 t/ha, w kolejnym sezonie 5,95 t/ha. Dwa lata temu - 6,84 t/ha. I wreszcie wspaniały rok 2012. Parafrazując wieszcza, chciałoby się zawołać - o roku ów, kto ciebie widział w naszym kraju, ten cię dotąd zowie rokiem urodzaju. W skali kraju średni plon ziarna kukurydzy sięgnął poziomu 7,2 t/ha. To wartość średnia, w wielu gospodarstwach zbierano 10-12 t, a nawet więcej z ha.

Wyniki tego roku to przysłowiowy kubeł zimnej wody na rozpaloną głowę. Co prawda Eugeniusz Piątek, dyrektor Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, prognozuje, że średni plon ziarna wyniesie 6,5 t/ha, a zbiory w kraju powinny być zbliżone do tych z roku ubiegłego i przekroczą 4 mln t, ale czy jest to realne? Kukurydza ziarnowa została w tym roku posiana na obszarze 600 tys. ha. Przyjmując, że uda się średnio zebrać 6,5 t/ha, to w skali kraju osiągniemy jedynie 3,9 mln t. Rzecznik prasowy Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych Tadeusz Szymańczak przewiduje zbiory na poziomie 3 mln t. W takim przypadku średni plon nie przekroczy 5 t nasion z ha.

Czy w tej sytuacji nie grozi nam niedobór kukurydzy paszowej i konieczność jej importu? Tak źle nie jest. Producenci drobiu, bydła oraz trzody zużywają na paszę ok. 2,7 mln t tego ziarna. Gorzej natomiast będzie z eksportem, a byłaby okazja zarobić, ponieważ, podobnie jak nas, nieurodzaj dotknął także Niemcy. Z tego powodu będą one zmuszone zaimportować dużą ilość kukurydzy.

W opinii Ireneusza Czarnego z firmy nasiennej Pioneer, ocena sezonu zależy od rejonu uprawy kukurydzy. W jednych regionach pogoda bardzo silnie zredukowała plon, ale były też takie jak Wielkopolska, gdzie ten spadek nie był wielki. Co prawda, plantacje zostały w maju podtopione przez ulewne deszcze, co miało ogromny wpływ na dynamikę wzrostu roślin w początkowej fazie wegetacji, ale później było już zdecydowanie lepiej. Przekropna pogoda w kolejnych miesiącach sprawiła, że stan plantacji na całym obszarze Wielkopolski był bardzo wyrównany. Przełożyło się to na plony. Nie były może rekordowe, ale przyzwoite i na zbliżonym poziomie u wszystkich. Tak więc sezon nie zachwycił, ale nie okazał się także bardzo nieudany.