Czynnikami, które mają największy wpływ na dobre zimowanie roślin (oprócz ich cech genetycznych) są agrotechnika oraz przebieg warunków pogodowych.

Do tej pierwszej nie możemy mieć zastrzeżeń - Hobbit uprawiany w P.P.U.H. Ziemar w Szwarcenowie (woj. warmińsko-mazurskie) wchodzi w okres zimowania w optymalnej fazie rozwojowej: pełni fazy krzewienia. Niestety, na pogodę nie mamy żadnego wpływu. - Panuje kompletna susza. Przedwczoraj trochę popadało, ale trudno to nazwać porządnym deszczem. Spadło nie więcej jak 1 mm - narzekał Zbigniew Ziejewski, kierownik gospodarstwa. - Pojawiające się mgły czy rosa nie załagodzą skutków suszy glebowej, to stanowczo za mało.

Rośliny walczyły niedostatkiem wody rozbudowując system korzeniowy. Przeciętnie korzenie penetrują glebę do głębokości 10 cm, przy czym ich główna masa pozostaje na głębokości 6-7 cm. Część nadziemna wykształciła od 3 do 4 rozkrzewień.

- Plantacja jest w dobrym stanie - ocenił Z. Ziejewski. - Nie narzekam. Jeśli zima będzie dalej taka, jaka jest teraz - na pewno będzie dobrze. Oceniając plantację w tej chwili, mogę spodziewać się plonowania na wysokości ok. 6 t/ha. Na moich glebach, biorąc pod uwagę jesienną suszę, jest to całkiem przyzwoity wynik.

Rośliny przygotowują się do zimowego spoczynku, a kierownik już planuje wiosenne zabiegi. - Zaczniemy od wykonania dwóch zabiegów grzybobójczych. Zastosujemy również polecany w tej uprawie przez Syngentę regulator wzrostu Moddus 250 EC, w dwóch dawkach. Oprócz tych zabiegów, możliwe że wejdziemy z dokarmianiem mikroelementami - wyliczał Z. Ziejewski. - Uzależniam to od stanu plantacji po zimie. Podobnie z odchwaszczaniem - decyzję o zabiegu uzależniam od tego, czy pojawi się chaber, najbardziej pospolity chwast na moich glebach.

Podobał się artykuł? Podziel się!