PRZEGLĄD PRASY: Przed elewatorami jeszcze nie ma kolejek, bo szczyt skupu przypadnie na 8-10 sierpnia, ale pierwsze dostawy zbóż trafiły już do magazynów – pisze Małgorzata Felińska. Kupiliśmy 1200 ton pszenicy - mówi Edmund Kowalski, prezes Zakładów Przetwórstwa Zbożowo-Młynarskiego w Kruszwicy.

Zakłady płacą za tonę zakontraktowanej pszenicy 550 zł plus VAT, za nie kontraktowaną  540 zł plus VAT, czyli jakieś 10 proc. mniej niż ostatnio za pszenicę z poprzednich zbiorów. Ale jeden z przetwórców w naszym regionie skupuje pszenicę wysoko glutenową po 620 zł za tonę. Swoją ofertę przedstawia tylko największym gospodarstwom, które są w stanie sprzedać mu duże partie jednej odmiany.

Także właściciele mniejszych gospodarstw liczą na wzrost cen skupu i nie spieszą się ze sprzedażą ziarna. Tak, jak Andrzej Maćkowski, właściciel 60 ha w Dziewierzewie koło Kcyni. Teraz narzeka jednak na zbyt dużą wilgotność zboża. Trudno wjechać kombajnem na pole. Pszenica ma 17,5 proc, żyto - 16,5 proc. wilgotności -mówi rolnik. Wystarczyłby tydzień bez deszczu, żeby w spokoju skończyć żniwa.
Rolnicy mają problemy nie tylko ze zbyt dużą wilgotnością ziarna. Za mała jest liczba opadania, zdarza się ziarno, które ma poniżej 220 sekund - mówi prezes Kowalski z Kruszwicy. Taka pszenica na mąkę się nie nadaje. Białka jest pod dostatkiem, ale już z zawartością glutenu bywa różnie, ponieważ zabrakło słońca podczas dojrzewania. W efekcie pszenica ma od 20 do 30 procent glutenu.

Plony są dobre, rolnicy na Kujawach koszą często po 5-6 ton pszenicy i po 3-3,5 tony żyta z hektara. Natomiast kiepska jakość pszenicy, a jeszcze gorsza żyta to skutek niesprzyjającej pogody kiedy zboże zakończyło dojrzewanie, zaczęły padać deszcze. Porost na życie jest często widoczny gołym okiem. A niekiedy ziarno nie ma bielma, jest tylko łuska. Potwierdza to Roman Górski, właściciel 130 ha we Wtelnie,

Według szacunków GUS w tym roku rolnicy zbiorą od 25 do 26,5 mln ton ziarna, czyli o 1/4 więcej niż przed rokiem. W statystyce wygląda to bardzo optymistycznie, jednak, zdaniem młynarzy, ziarna wcale nie będzie dużo. Zbiory będą większe niż przed rokiem, ale w porównaniu z bardzo kiepskim ubiegłym sezonem to i tak mało, szczególnie, że nie mamy już zapasów, a zapotrzebowanie na zboże rośnie. Na zachodzie Europy zbiory nie udały się, dlatego kontrahenci chętnie kupią nasze ziarno. A ceny skupu, zamiast spadać, na razie rosną.

Źródło: Gazeta Pomorska