Federacja ocenia, że tegoroczne zbiory zbóż podstawowych wyniosły ok. 23,5 mln t. Do tego dochodzę jeszcze zbiory kukurydzy ziarnowej, które według prognozy KFPZ będą oscylować wokół 3,1 mln t. W sumie produkcja ziarna zbóż ma wynieść 26,6 mln t. Dla porównania Główny Urząd Statystyczny ocenił ją ogółem na około 1,4 mln t więcej, a więc 28 mln t.

Jak będą kształtowały się ceny? Jeśli chodzi o pszenicę, to Mładanowicz, nie spodziewa się gwałtownych wzrostów, bo nie będzie też nagłego wzrostu zapotrzebowania na rynku krajowym. Ale przewiduje, że na przełomie roku tona pszenicy jakościowej może kosztować nawet 1000 zł.

- Wzrośnie zapotrzebowanie na zboża paszowe, w kierunku żywca wieprzowego, bo już w tej chwili mamy potężny import prosiaków, warchlaków z zachodu - kupowanych po bardzo wysokich cenach. Na pewno w Polsce będzie wzrastało zapotrzebowanie na zboża paszowe, ale nie wydaje mi się, żeby ono mogło gwałtownie wzrosnąć, rzędu kilkudziesięciu procent. Nie widzę tutaj takich przesłanek. Obecnie wyrównała się cena żyta konsumpcyjnego i paszowego i przekracza 700 zł/t. Ale pamiętajmy, że na początku żniw była ona wyższa i wynosiła 800 zł/t, dlatego ci którzy nie sprzedali żyta nie będą z tym dłużej czekali - podkreśla prezes KFPZ.