Fatalne przezimowanie pszenicy ozimej - wiosną trzeba było zaorać 500 tys. ha, przypomniało wszystkim, jak ważną cechą odmianową jest zimotrwałość.

Cóż bowiem za korzyść z uprawy najbardziej nawet plennych, odpornych na choroby i wyleganie odmian, jeśli w naszych warunkach klimatycznych są zawodne pod względem zimowania?

Niska wartość tej ostatniej cechy przekreśla przydatność takich odmian do szerszej uprawy. Są zwyczajnie zbyt zawodne.

Zaglądamy do Krajowego Rejestru

Figurują w nim 82 odmiany pszenicy ozimej. Ich mrozoodporność waha się od 1 do 6 pkt. w skali 9-stopniowej, gdzie 1 oznacza mrozoodporność bardzo małą, a 9 bardzo dużą.

Prezentowany przegląd odmian pszenicy ozimej został przeze mnie celowo ograniczony tylko do tych, których mrozoodporność w ocenie COBORU wynosi min. 4 pkt., czyli jest przeciętna. Zabieg powyższy jest zbieżny z powszechnym osądem producentów zbóż, którzy smutno doświadczeni przez dwie ostatnie zimy, wokół nich koncentrują swoją uwagę.

Wyniki mrozoodporności skonfrontowałem z oceną zimotrwałości uzyskaną w ramach doświadczeń PDOiR nadzorowanych również przez COBORU.

W publikacji uwzględniłem kilka odmian ze Wspólnotowego Katalogu Odmian (lista CCA) z uwagi na objęcie ich oceną w ramach PDOiR. Wzorzec w tych doświadczeniach na sezon 2011/12 wyznaczała średnia przezimowania z 4 odmian: Bockris (ocena mrozoodporności 2,5 pkt.), Figura (4,5 pkt.), KWS Ozon (3,5 pkt.), Muszelka (3 pkt.).

Nie trzeba być prorokiem, aby w tej sytuacji przewidzieć, że znakomita większość przyjętych do doświadczenia odmian wypadnie znacznie lepiej od wzorca pod względem zimotrwałości.

Bardzo niesprzyjające warunki zimy 2011/12 spowodowały, że u odmian ujętych w nim wypadło średnio 60 proc. roślin, co w praktyce oznacza konieczność likwidacji ich plantacji i przesiew roślinami jarymi. Stwierdzony wynik jest też znakomitym dowodem na to, że ogromne straty, do jakich doszło ostatniej zimy, były wynikiem powszechnej uprawy odmian o niskiej i bardzo niskiej mrozoodporności.

Trudno też nie skonstatować, że autorzy doświadczenia dobierając odmiany do wzorca, znacznie wyżej wartościowali i punktowali inne niż zimotrwałość cechy.

Jakościowe pod lupą