PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pszenica ozima wymagać będzie dokrzewienia

Pszenica ozima wymagać będzie dokrzewienia Tegoroczny suchy i gorący wrzesień w wielu regionach kraju nie pozwolił na dokonanie siewów w terminie optymalnym. Rolnicy od początku zostali postawieni przed dylematem: siać w popiół czy poczekać na opady i tym samym opóźnić siew

Autor: Radosław Kobus

Dodano: 01-01-2017 09:15

Tagi:

Choć do wiosny teoretycznie jest jeszcze daleko, to już dziś wiemy, że większość plantacji pszenicy ozimej będzie wymagać opracowania strategii nawozowej nieco innej niż w poprzednich latach. Dlaczego? O tym poniżej.



Tegoroczny suchy i gorący wrzesień w wielu regionach kraju nie pozwolił na dokonanie siewów w terminie optymalnym. Rolnicy od początku zostali postawieni przed dylematem: siać w popiół czy poczekać na opady i tym samym opóźnić siew. Decyzje podejmowali różne. Część rolników siała pomimo bardzo złych warunków wilgotnościowych, większość jednak czekała na najmniejsze chociażby opady umożliwiające wykonanie uprawek. Z perspektywy czasu żadna z tych decyzji nie okazała się w tym roku lepsza. Ziarniaki zasianych terminowo zbóż długo pozostawały w glebie nieaktywne, co poskutkowało tym, że wschody były nierównomierne. Następnie passa się odwróciła i wraz z pierwszymi dniami października przyszły długo oczekiwane deszcze oraz znaczne ochłodzenie. Wielkość i częstotliwość opadów przerosły jednak oczekiwania rolników, którzy tym razem z powodu nadmiaru wilgoci w wielu regionach mieli trudności z ukończeniem siewów. Z drugiej strony niskie temperatury panujące w tym okresie nie sprzyjały nadrabianiu przez rośliny zaległości. Ziarniaki zasiane w październiku długo kiełkowały, a siewki na powierzchni gleby pojawiały się nawet po 3 tyg. po siewie i bardzo powoli przechodziły przez kolejne fazy rozwojowe.

Efekt jest taki, że większość pszenicy ozimej zasianej w ostatniej dekadzie września (czyli w większości regionów kraju w terminie optymalnym) na dzień 20 listopada (kiedy powstawał ten artykuł) osiągnęła fazę co najwyżej 3., bardzo rzadko 4. liścia (BBCH 13-14). To spore opóźnienie, gdyż na tym etapie na roślinach powinny być widoczne już pierwsze rozkrzewienia. Rośliny rozpoczęły krzewienie tylko tam, gdzie we wrześniu udało się "złapać" trochę wilgoci i pszenica szybko i równo powschodziła. Takich miejsc na mapie Polski można jednak wskazać niewiele.

Niestety, w tym roku wyjątkowo dużo plantacji z pszenicą ozimą zostało założonych w październiku. One w zależności od terminu siewu osiągnęły (na dzień dokonanej oceny, czyli 20 listopada) fazę 1.-2. liścia (BBCH 11-12). Z kolei te siane pod koniec miesiąca co najwyżej fazę szpilki (BBCH 10). Siewy w listopadzie (na skutek chociażby opóźnień w zbiorze kukurydzy na ziarno oraz buraków cukrowych) były kontynuowane i prawdopodobnie rośliny nie pojawią się na wierzchu przed nastaniem zimy.

Należy mieć zatem świadomość, że tak znaczne opóźnienia w siewie i obserwowany słabszy jesienny rozwój zbóż ozimych mogą negatywnie odbić się na wynikach końcowych, a więc na plonowaniu. Mogą - ale nie muszą. Wszystko będzie jeszcze zależeć od warunków panujących w zimie i na wiosnę oraz od bieżących naszych decyzji. Jedno jest pewne - na wiosnę będziemy musieli w szczególny sposób zadbać o pszenicę ozimą, opracowując nieco inną niż zazwyczaj strategię nawozową, polegającą głównie na uderzeniowej (nieco wyższej niż tradycyjnie) pierwszej dawce azotu. Odpowiednie prowadzenie plantacji w sprzyjających warunkach meteorologicznych pozwoli na poprawę architektury łanu i uniknięcie tym samym znacznej zniżki plonowania.

KRZEWIENIE WIOSENNE JEST MNIEJ PRODUKTYWNE

Tak jak już wspomniano powyżej, nagminne opóźnienia w siewach sprawią, że duży areał - głównie pszenicy ozimej - nie rozkrzewi się przed zimą. W takiej sytuacji ciężar krzewienia będzie musiał zostać przeniesiony na wiosnę. Nie jest to dobra wiadomość, gdyż krzewienie zbóż ozimych jest fazą, podczas której definiuje się potencjał plonotwórczy: ustala się obsada źdźbeł kłosonośnych na m2 oraz ilość ziarniaków w zawiązku kłosa. Pszenica ozima zasiana w terminie optymalnym zaczyna krzewić się jesienią, a przy słabszym jej rozwoju może kończyć tę fazę na wiosnę. Należy jednak pamiętać, że pędy pochodzące z krzewienia wiosennego są niższe, kłosy z nich pochodzące są krótsze, mniej zbite, mają też mniejszą liczbę kłosków i ziaren. To wszystko zazwyczaj odbija się na plonie. Utrata plonu jest tym większa, im mniej korzystne okażą się warunki na przestrzeni wiosny, a my na czas nie zareagujemy na potrzeby łanu tak opóźnionego w rozwoju.

POBUDZIĆ DO KRZEWIENIA

W obliczu słabszego rozwoju plantacji jesienią przed rolnikiem zostanie postawione niełatwe zadanie odpowiednio szybkiego pobudzenia na wiosnę roślin, przede wszystkim do kontynuacji procesu krzewienia. Jest to tym ważniejsze, że w tym sezonie rolnik siejący zboża w terminie optymalnym lub lekko opóźnionym raczej nie zwiększał normy wysiewu, nie przewidział tak słabego jesiennego rozwoju roślin i może stracić już na starcie z tytułu mniejszej obsady kłosów na jednostce powierzchni. W tej sytuacji musi mocno liczyć na dokrzewienie wiosenne i pozostałe elementy struktury plonu, a więc na liczbę ziaren w kłosie i wysoką MTZ. Inaczej nieco wygląda sytuacja w przypadku plantacji z typowych październikowych siewów, tu słabszą krzewistość może rekompensować nieco wyższa obsada roślin (zazwyczaj w opóźnionych terminach rolnicy sieją nieco wyższą normę wysiewu).

W każdym z wymienionych przypadków jest nadzieja, że przy odpowiednich zabiegach nawozowych, stosowanych z dużym wyczuciem, uzyskamy taką strukturę łanu, która zniweluje nam słabszy rozwój jesienny roślin. Końcowy efekt zależeć będzie zatem od naszych decyzji podejmowanych na bieżąco na podstawie przewidywanych warunków pogodowych. Dużo zależeć także będzie od rozkładu opadów na wiosnę.

JAK ZATEM NAWOZIĆ TAKIE PLANTACJE?

Nie da się tutaj przedstawić sztywnego schematu nawożenia takich plantacji. Każdy przypadek jest inny i nie można generalizować. Postaramy się jednak uściślić kilka ważnych kwestii w tym zakresie.

Zasadniczo przyjmuje się, że pszenica jakościowa (wraz z odpowiednią masą słomy) pobiera ok. 30 kg N na każdą tonę ziarna. Zatem jej zapotrzebowanie na azot dla plonu 7 ton ziarna z hektara w przybliżeniu kształtuje się na poziomie 210 kg N/ha. Oczywiście, dawka ta powinna być pomniejszona o zawartość azotu mineralnego w glebie (ustaloną za pomocą odpowiednich badań glebowych), część azotu będzie pochodzić także z procesów mineralizacji materii organicznej (im więcej wartościowych resztek pożniwnych pozostawiliśmy, tym na więcej azotu możemy liczyć) lub wprowadzonych do zmianowania nawozów naturalnych. Nie o tym jednak ten artykuł, więc sprawy musimy mocno uogólnić. Ustalmy, że po analizie konkretnego przypadku (wykonania bilansu azotu) zostaje nam 160- 170 kgN/ha do wprowadzenia do gleby za pomocą nawozów mineralnych. Ilość tę musimy rozdysponować na minimum dwie, a najlepiej na trzy wiosenne dawki.

NAJWAŻNIEJSZA DAWKA STARTOWA

W obliczu słabszego rozwoju roślin jesienią szczególnie mocno skupić się trzeba będzie na pierwszej dawce azotu podanej roślinie tuż przed ruszeniem wegetacji. Należy zastosować dawkę wyższą niż w normalnych warunkach (musi ona pobudzić rośliny do dalszego krzewienia). Ważny będzie także termin jej aplikacji, czyli jak to się potocznie mówi: to azot musi czekać na rośliny, a nie odwrotnie. W przeciwnym przypadku głodna roślina otrzyma sygnał, że nie jest w stanie wyżywić dużej liczby pędów kłosonośnych i proces dalszego krzewienia zostanie zaburzony. W takiej sytuacji rozsądnym rozwiązaniem jest zastosowanie 40-60 proc. składnika w dawce startowej. Oznacza to, że na start roślinom musimy zaaplikować 80-90 kg N/ha.

Jednocześnie bardzo ważne jest, aby przynajmniej część składnika podać roślinom w formie azotanowej. Wynika to głównie z tego, że rośliny najszybciej pobierają azot właśnie w tej postaci. Z drugiej strony to właśnie ta forma azotu wpływa najmocniej na gospodarkę hormonalną roślin i tym samym lepiej pobudzi je do krzewienia. Duża podaż formy azotanowej niesie jednak ze sobą pewne ryzyko w przypadku aplikacji jej w nieodpowiednich warunkach. Forma ta najmocniej i najszybciej rozhartowuje rośliny, ponieważ przy pobieraniu tej formy z roztworu glebowego komórki roślinne mocno wysycają się wodą. Oznacza to, że jeśli rośliny za szybko i za mocno pobudzimy na wiosnę, a następnie przyjdzie załamanie pogody i nadejdą jeszcze silne przymrozki, istnieje duże ryzyko uszkodzenia roślin. Kolejną wadą tej formy azotu jest fakt, że jest ona słabiej pobierana przez rośliny w niższych temperaturach i długo nie jest zatrzymywana w glebie (łatwo ulega wymywaniu). Dlatego na start bezpieczniej jest stosować nawozy w dwóch formach - wspomnianej azotanowej i amonowej. Druga wymieniona tu forma, czyli amonowa, działa wolniej, ale jest wiązana przez kompleks sorpcyjny (nie podlega procesom wymywania), dobrze działa w niższych temperaturach i nierozhartowuje tak szybko roślin. Idąc tym tropem, można wnioskować, że na pobudzenie roślin do krzewienia nadawać się będą między innymi zarówno saletrzaki (zawierają tylko formę azotanową), jak i poczciwa saletra amonowa (zawiera dwie formy: amonową i azotanową). W gospodarstwach dysponujących odpowiednim sprzętem z powodzeniem można także zastosować RSM, w którym azot występuje w trzech formach (azotanowej, amonowej i amidowej). Należy także pamiętać, że dalszy prawidłowy rozwój roślin będzie możliwy, jeśli będą one odpowiednio odżywione pozostałymi makroskładnikami (fosfor, potas, magnez, siarka), jak i mikroskładnikami (miedź, mangan i cynk). O tych składnikach nie można zapomnieć.

MOŻNA DOKRZEWIAĆ CHEMICZNIE

Przy bardzo słabych plantacjach, które nie rozpoczęły krzewienia na jesieni, do dokrzewiania wiosennego można wykorzystać dostępne na rynku regulatory wzrostu. W tym celu najczęściej rolnicy sięgają po chlorek chloromekwatu (CCC) oraz trineksapak etylu. Warunkiem powodzenia takiego zabiegu jest wcześniejsze pobudzenie roślin azotem. Bardzo istotny jest także termin aplikacji. Związki te możemy stosować, gdy rośliny zaczęły się już krzewić (BBCH 25-28). Dzięki takiemu postępowaniu wydłużamy okres krzewienia, opóźnimy wykształcenie pierwszego kolanka i tym samym zwiększymy szanse na powstanie większej liczby pędów bocznych.

NIE OPÓŹNIAĆ DRUGIEJ DAWKI, W DOBRYCH WARUNKACH PODAĆ TRZECIĄ

Uzyskanie odpowiednio wysokiego rozkrzewienia to jedno, kolejnym zadaniem będzie utrzymanie na roślinach jak największej liczby produktywnych pędów bocznych, a więc zakończonych dorodnym kłosem. Stąd bardzo ważne, by nie opóźnić drugiej dawki azotu podawanej na początku strzelania w źdźbło. Dawka ta również powinna być wyższa niż zazwyczaj i średnio przyjmuje się, że powinna być zwiększona o ok. 20 kg N/ha. W sprzyjających warunkach (dobre uwilgotnienie gleby) na koniec podać należy trzecią dawkę. Przedłuży ona aktywność aparatu asymilacyjnego, zwiększy masę ziarniaków oraz podniesie zawartość białka i glutenu w ziarnie. Termin jej aplikacji bywa różny. Najczęściej rolnicy podają ją w fazie wysuniętego liścia flagowego do momentu kłoszenia pszenicy. Zazwyczaj dawka mieści się w granicach 20-60 kg N/ha. Warto jednak tu zaznaczyć, że podanie po raz trzeci roślinom azotu ma sens tylko w połączeniu z odpowiednim przebiegiem pogody. Jeśli w tym czasie panować będzie wiosenna susza, lepiej z dawki tej zrezygnować.

 

Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu miesięcznika "Farmer" (12/2016)

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • W 2017-01-19 19:51:02
    Jedna uwaga do autora: saletrzak (standard, canwil) tak jak i saletra zawiera azot amonowy i azotanowy równo po 50%, saletrzaki mają tylko niższą koncentrację N za to zawierają dodatkowo dolomit czyli wapń i magnez.
  • mmm 2017-01-08 17:37:22
    Lub przesiania...
  • z.. 2017-01-02 19:13:04
    Dama....z..
    Myślę, że nie masz się czym chwalić. Na tym forum jest wielu ROLNIKÓW co jakby chcieli oddać swoją ziemię w dzierżawę mieliby....... bez firmy budowlanej....:)..ALE ONI NIE CHCĄ...
  • Marecki 2017-01-02 10:20:49
    @z.., a ja myślałem, że mam słabą. ;)
    Moja wygląda jak na zdjęciu artykułu, miejscami drugi czubek liścia puszczony. Ale też się nie boję. W razie czego owies pójdzie.
  • Damazy 2017-01-02 09:05:14
    sorry panowie, ja już żniwa miałem za 2017 r. 30 grudnia dostałem kaskę za dzierżawę ziemi. U nas jest taki głód, że dostaję 2500 zł za rok IIIb za ha. Oddałem 19 ha, zostawiłem sobie 2. I tak mam firmę budowlaną, więc wszystkiego nie obrobię. Zacne jest życie ziemianina...
  • z.. 2017-01-02 07:28:03
    @M..i
    TAK.....:)..ale już łapie zimowy chłód, który programuje ją do kłoszenia....ale to dopiero zobaczymy po :) 15 maja....jeśli się wykłosi.:):) . O tą nie ma obaw.
    Ale październikowa (też mam taką- w dniu siewu wiedziałam , że jest większe ryzyko) może zmarznąć,,..
    Testuję Kijmo...co jest warta ...niektórzy mówią, że :) "jak dla mnie" :) za małe ziarno...Zobaczymy może inni za mało "potańczyli" koło niej.
  • Marecki 2017-01-01 23:02:11
    Wcale jeszcze nie wyszła?
  • z.. 2017-01-01 21:32:20
    Mojej nie widać, ciekawe, ...:)???czy pod ziemią się rozkrzewia...:), na pewno jest tam jej cieplej.
  • Barts 2017-01-01 20:55:35
    Zboża to będą wymagały podsiewu szczególnie te w mokrzejszych warunkach siane, spore ubytki roślin miejscami, sporo ziarna się popsuło
    @zacofany
    !50 to i tka dużo bo około 300 roślin a więcej niż 600 kłosów nie utrzymasz, co da niebagatelne 2 kłosy z ziarna
  • daria 2017-01-01 20:23:59
    saletrzaki zawierają formę amonową i azotanową
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.195.140
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!