Jak wynika z doświadczeń część odmian ozimych oraz przewódkowych bardzo dobrze zachowuje się podczas późnych siewów i pozwala osiągać plony zbliżone do pszenicy ozimej sianej w optymalnym terminie.

- Należy jednak pamiętać o niższej zimotrwałości odmian przewódkowych i związanym z tym wyższym ryzykiem wymarzania. Siewy poza terminami optymalnymi posiadają oczywiste mankamenty, ale można wyszczególnić korzyści, które pochodzą z tego rozwiązania. Przewódki to odmiany jare, które charakteryzują się wyższą zimotrwałością na tle pozostałych odmian jarych – dodał przedstawiciel KWS Zboża.

Można je wysiewać późną jesienią (w grudniu), a nawet w trakcie zimy jeżeli warunki na to pozwolą (luty, marzec).

- Optymalna ilość wysiewu powinna mieścić się w przedziale 350-450 sztuk na metrze kwadratowym. Obsadę należy zwiększać w przypadku trudności z dobrym doprawieniem gleby. Wieloletnie obserwacje wskazują, że najlepiej zimują w fazie szpilkowania, natomiast nadmierny rozwój osłabia tą cechę – podkreślił Żmijewski.

Jakie korzyści wynikają z takiego siewu?

- Alternatywny termin siewu przyczynia się do wydłużenia okresu między krzewieniem a strzelaniem w źdźbło dzięki czemu rośliny są w stanie zawiązać więcej kłosków w kłosie i wydać wyższy plon przy zachowaniu bardzo dobrej jakości jaką charakteryzują się odmiany jare. Jesienny termin siewu korzystnie wpływa na gospodarowanie wodą, przewódki korzystają z zasobów wodnych pozostałych po zimie i są mniej wrażliwe na wiosenne susze od odmian jarych – tłumaczy.

W jego opinii z kolei odmiany ozime w późnym terminie plonują bardzo dobrze, a czasami nawet lepiej od sianych tradycyjnie. Wszystko zależy od przebiegu pogody.

- Opóźniony termin w zależności od regionu kraju zaczyna się w ostatnim tygodniu września na północnym wschodzie i w połowie października na południowych zachodzie. Jak daleko możemy opóźnić termin zależy przede wszystkim od warunków jakie panują. W doświadczeniach COBORU można znaleźć siewy w terminach grudniowych. Obsada do siewu powinna zapewnić finalnie około 600 kłosów na metrze kwadratowym, i mieścić się w przedziale 350-450 sztuk na metrze kwadratowym w zależności od stopnia opóźnienia siewu. Przyjmujemy tutaj zasadę im późniejszy siew tym więcej nasion na metrze kwadratowym – zaznacza Paweł Żmijewski.

Jakie korzyści są z tego tytułu? Można do nich zaliczyć przede wszystkim ograniczenie porażenia chorobami grzybowymi, co ma pozytywny wpływ na kondycje i rozwój roślin zaraz po zimie. Co prawda rośliny na plantacjach z późnych siewów rosną niższe, ale są mniej narażone na wyleganie od sianych w terminach optymalnych i wczesnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!