PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pszenica też lubi strip-till

Pszenica też lubi strip-till Coraz częściej zwłaszcza duże gospodarstwa kładą nacisk na zmniejszenie intensywności i liczby wykonywanych uprawek

Autor: Anna Kobus

Dodano: 26-08-2018 07:26

Tagi:

Strip-till (uprawa pasowa gleby) sprawdza się w uprawach szerokorzędowych. Czy można ją wykorzystywać w warunkach wąskorzędowej uprawy pszenicy ozimej?



Coraz częściej zwłaszcza duże gospodarstwa kładą nacisk na zmniejszenie intensywności i liczby wykonywanych uprawek. Doszukują się w tym przede wszystkim oszczędności czasu i redukcji kosztów paliwa. Efektem tego jest praktykowanie wszelakich uproszczeń uprawowych, które stosuje się w tych gospodarstwach z mniejszym bądź większym powodzeniem. Niestety, wysoko idące uproszczenia zazwyczaj w naszym klimacie się nie sprawdzają i w przypadku wielu upraw przegrywają z uprawą płużną. Pewien kompromis pomiędzy klasyczną uprawą a całkowitym brakiem uprawy stanowi technologia strip-till (uprawa pasowa). Jak sama nazwa wskazuje, uprawia się tylko wąskie pasy gleby, w których umieszczone zostają nawozy mineralne i materiał siewny, natomiast międzyrzędzia pozostają nieuprawione. Technologia ta najszerzej przyjęła się w gatunkach, które uprawiane są w szerokich rzędach sianych punktowo, jak kukurydza czy burak cukrowy. Czy sprawdza się także w uprawach wąskorzędowych zbóż? Zapytaliśmy o to rolnika siejącego od 6 lat pszenicę ozimą w tej technologii.

KILKA SZCZEGÓŁÓW AGROTECHNICZNYCH

Praktycznie całe 1000-hektarowe gospodarstwo Marka Różniaka z woj. kujawsko-pomorskiego jest przestawione na uprawę roślin w technologii strip-till. Tą metodą siane są: rzepak, kukurydza, a także zboża kłosowe. Pszenica ozima wysiewana jest w 3 terminach agrotechnicznych. Po rzepaku w terminie optymalnym (II lub III dekada września), po likwidowanych międzyplonach ścierniskowych wysiewanych w ramach EFA (I-II dekada października) oraz po kukurydzy (często jest to listopad). W zależności od terminu siewu korygowana jest norma wysiewu. Im później i trudniejsze warunki, tym jest wyższa.

- W tym sezonie w terminie optymalnym (19-20.09.2017 r.) zasiano odmianę Apostel. Uprawę roli, aplikację nawozów mineralnych oraz siew wykonano przy użyciu agregatu Mzuri Pro-Til 4T. To półpneumatyczna maszyna o szerokości roboczej 4 m. Zboża są siane w systemie rzędowo-pasowym, co polega na tym, że redlice sieją w dwóch rzędach w odległości 12 cm od siebie. Pomiędzy nimi pozostawiane jest międzyrzędzie o szerokości 23 cm - tłumaczy Różniak.

W przypadku optymalnego terminu gęstość siewu pszenicy wynosiła 200 ziaren na m2. W przypadku odmiany Apostel jesienią 2017 r. dało to normę wysiewu na poziomie 110 kg/ha. Następnie gospodarz tak prowadzi łany, aby uzyskać ok. 600 kłosów/m2. Przedsiewnie podano 150 kg/ha fosforanu amonu oraz 150 kg/ha Korn Kali. W czasie jesiennej wegetacji plantacje zasilono dwukrotnie nawozem mikroelementowym. Wykonano także zabieg odchwaszczający oraz zastosowano insektycyd ukierunkowany na zwalczanie mszyc.

Zdaniem Różniaka pszenica ozima w gospodarstwie przezimowała bardzo dobrze. Jedynie miejscami placowo wymokła. Jesienne nadmierne opady natomiast wniosły ryzyko wymycia znacznej puli azotu i siarki. Stąd rolnik zdecydował się podać, wraz z ruszeniem wegetacji, 350 kg/ha Saletrosanu 26, co dało dawkę ok. 90 kg N/ha oraz 45 kg S/ha. Kilka tygodni później, gdy wegetacja ruszyła na dobre, jeszcze w fazie krzewienia podano 180 kg mocznika (kolejne 80 kg N/ha). Na początku kłoszenia pszenicy rozsiano ostatnią dawkę azotu, tj.: 100 kg saletry amonowej (32 kgN/ha). Pszenica w czasie wegetacji była kilkakrotnie dokarmiana nalistnie, skracana, traktowana trzykrotnie fungicydami i chroniona przed szkodnikami.

KORZYŚCI JEST WIELE

Na jednym z pól prowadzone jest także 5-letnie ścisłe doświadczenie. Porównywane są trzy technologie uprawy: klasyczna orkowa, średnio głęboką bezpłużna oraz strip-till. Zdaniem Różniaka już jesienią widać różnice w pokroju roślin. Rośliny po strip-tillu zdecydowanie lepiej się krzewią i tworzą głębszy, bardziej rozbudowany system korzeniowy. Dzięki temu lepiej wykorzystują składniki pokarmowe oraz wodę.

To niejedynie zalety tej technologii. Strip-till sprzyja także lepszemu wykorzystaniu nawozów podanych przedsiewnie. Granule aplikowane są bowiem tylko w pasy uprawiane przez agregat. Rośliny są dobrze doświetlone i lepiej asymilują. Zdaniem rolnika dzięki temu rosnący łan jest bardziej wyrównany pod względem wysokości roślin i mniej widoczny jest efekt brzegowy. Kłosy są równe i dorodne. Strip-till pozwala także na lepsze gospodarowanie wodą. Na polach u rolnika prowadzone są także obserwacje fitopatologiczne. Generalnie ze względu na to, że łan jest lepiej przewietrzany, notuje się mniejszą presję chorób liści. Dzięki temu w gospodarstwie uzyskuje się nie tylko wyższe plony niż w przypadku innych testowanych technologii, lecz także lepsze parametry jakościowe ziarna.

NAJWAŻNIEJSZY WYNIK EKONOMICZNY

- Śmiało mogę podsumować, że obecnie zużywam trzykrotnie mniej paliwa, niż zużywałem wcześniej w uprawie orkowej czy innych uproszczeniach uprawowych, jakie testowałem. W porównaniu z tamtymi technologiami notuję także nawet pięciokrotną oszczędność czasu przy uprawie i siewie zbóż. Uzyskuję także wyższe plony. Przez ostatnie 6 lat, w zależności od roku, było to 300-900 kg pszenicy/ha więcej niż w pozostałych badanych u mnie technologiach. W warunkach polowych, w zeszłym roku uzyskałem średnio ok. 8 t/ha, przy czym, jak to w dużym gospodarstwie, mam lepsze i gorsze pola. W dobrych latach, na dobrych polach, zdarza się plon powyżej 10 t ziarna pszenicy z ha - podsumowuje Marek Różniak.

WAŻNE PRZYGOTOWANIE STANOWISKA

Jeśli decydujemy się na tę technologię, bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie stanowiska. Zdaniem Różniaka pierwszą maszyną do strip-tillu jest zawsze kombajn. Słoma z przedplonu musi być dobrze rozdrobniona i równomiernie rozrzucona po polu. Następnie szczególną uwagę zwrócić należy na samosiewy (np. rzepaku). Przed zasiewami zbóż muszą one być skutecznie zwalczone. Wykorzystywać w tym celu można glifosat lub dowolne mechaniczne narzędzie uprawowe. Gospodarz używa agregatu składającego się z sekcji talerzy i 5 rzędów sprężystych zębów, które bardzo płytko spulchniają glebę. Wykorzystywany jest on w celu sprowokowania jak największej ilości nasion chwastów do skiełkowania. Nakład to 1,5 do 2 l na ha - ocenił Różniak. Dalsze prowadzenie łanu niczym się nie różni od pozostałych t echnologii.

STRIP-TILL WYGRYWA Z SUSZĄ

W regionie, gdzie położone jest gospodarstwo, tegoroczna wiosna przyniosła zdecydowanie zbyt mało opadów. W kwietniu spadło zaledwie 6 l wody, w maju wielkość opadów była znikoma, nieistotna dla roślin. W związku z tym w czerwcu na roślinach widać było wyraźne skutki niedoboru wody. Dolne liście pożółkły, a kłosy zostały zredukowane. Po uprawie strip-till (w porównaniu z innymi technologiami) rośliny zdecydowanie lepiej wyglądały. Łany były bardziej zielone, a kłosy dorodniejsze.

- Im gorsze warunki notujemy jesienią w okresie wschodów albo gdy na wiosnę notuje się silne niedobory wody, wówczas technologia ta pokazuje swój potencjał i znaczną przewagę nad pozostałymi metodami uprawy. Technologia ta sprawdza się także idealnie, gdy mamy gleby mozaikowate. Natomiast na dobrych glebach, w latach o właściwym rozkładzie opadów, różnice w plonach nie są wyraźne - ocenił rozmówca.

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (25)

  • Klient 2018-09-02 14:20:04
    PANIE MARKU 229 KG N/HA TYLE ARIMR NIE AKCEPTUJE ;)
  • Bezpługa 2018-09-02 14:04:21
    Mam 15 lat doświadczenia i powie każdy wszystko trzeba brać pod uwagę : płodozmian zapomniane (?) pojęcie a motylkowe to już nieopłacalne(?), nawożenie-wapno, wilgotność gleby przy uprawie, ciężar maszyn, zestaw bakterii glebowych po orce inny jak po pasówce, wymieszanie wierzchniej najpłytszej warstwy gleby - niekonieczny zawsze glifosat, mulcz to pojęcie znane itd. Proste i bez minusów nic nie jest. Raz przeorasz koniec jednych procesów biologicznych a zaczynają się inne np większa mineralizacja próchnicy. Każdy rozsądny wybierze to co mu się opłaca na co go stać. Emocje tu nie są potrzebne tylko wiedza. Ja zostaje tam gdzie jestem.
  • ja 2018-08-31 18:40:57
    Należy dodać, ze duże skoncentrowanie nawozu tuż w strefie kiełkowania bywa hamujące. Maszyna za chwilę jest raczej zżarta od nawozu. w latach 60 były siewniki dwu-skrzyniowe jeden na ziarno drugi na nawóz - po roku przerabiano na jedno-skrzyniowe (nie mieli myjek wysokociśnieniowych :) Tylko tworzywo albo nierdzewka. Więc tylko fosfor.
  • ja 2018-08-31 18:31:38
    Zdarza się rzadko, że np po rzepaku, dobrą pod kątem pracującą talerzówka do 15cm i siew pszenicy. Nie widać różnicy w plonie, robię to tylko na polach które są u mnie od wielu lat. Normalnie moja gleba lubi przewracanie niekoniecznie głęboko. Zostanę przy swoich plonach i odwracaniu skiby. głęboszowanie minimum raz na 4 lata , rzepak i qq sa fanami tego rodzaju upraw, pszeniczka nie pogardzi. Tajemnicą plonu jest wapno i jeszcze raz wapno (reszt to się wie) a nie to czy maszyny drogie mamy (to tylko trochę wygodniej a nie odpowiedź na plon).
  • miki 2018-08-31 17:18:53
    Od 3 lat obserwuję siew sąsiada strip till (maszyna firmy M..), sam uprawiam bezorkowo, gleby mozaikowate od piasku po glinę i ił. Plony "podobno" zajefajne. W tym roku to obsada zboża była taka że ziemię gołą było widać. Widziałem jak siali rzepak to głębokość ok.18 cm redlicy spulchniającej i ciągnik 240 KM z 3 metrowym siewnikiem ma co robić. Po górkach spada do 6-8 km. Siew rzepaku był ok.18 sierpnia do tej pory leżą nasiona które nie skiełkowały, poza tym ok 10 nasion na wierzchu na mkw. Niektóry rzepak ma już 1 parę liści właściwych.Osobiście uważam, że to nie jest technologia na rekordy i na dłuższą metę. Może za to netto z hektara wychodzi duże, bo podobno za dzierżawę jest w stanie dać 2 tyś. Technologia ma uzasadnienie w gospodarstwach gdzie brakuje siły roboczej. To nie jest technologia na rekordy tylko na rolnictwo ekstensywne +cysterna glifosatu + auto metaaldehydu na gospodarstwo. Jedno jest pewne jak zabiorą glifosat to te wszystkie maszyny będą warte po 1,50 zł/kg na złomie a pługi ...niestety podrożeją.Technologia sama w sobie nie jest taka tania. Oszczędności są na pracy ludzkiej. Niestety Ci wszyscy wielkoobszarowcy muszą się liczyć z tym, że ludziom też będzie trzeba zapłacić po 5-6 tyś netto/ miesiąc plus ZUS od pełnej kwoty bo inaczej nie będzie operatorów maszyn, a na dzień dzisiejszy "próbują" się ratować "technologią".
  • Wielkie Pole 2018-08-29 10:54:44
    Pan Marek Rożniak jest głównie sprzedawcą i już chyba nawet producentem siewnika Mzuri, także artykuł z czysto technicznego poglądu zmienia się w artykuł mocno sponsorowany. Moje obserwacje co do uprawy zbóż w systemie strip-till. Siew zboża po przedplonach zbożowych z automatu się wyklucza i jest wręcz niemożliwy. Po rzepaku w przypadku uprawy zerowej jest kosmiczny problem z samosiewami rzepaku, bezpośrednio po siewie od razu trzeba wykonać zabieg doglebowy i z pewnością liczyć się z poprawką wiosenną, jeśli chodzi o same samosiewy. Rżysko w uprawie strip-till nie zostawia nam żadnego marginesu błędu, musi być krótko ścięte, równomiernie rozrzucone w przypadku zbierania słomy nie może zostać żadnych pozostałości po długiej słomie ponieważ wszystko się później ciągnie pod siewnikiem, w przypadku opadów deszczu uprawa w strip tillu musi poczekać na przewietrzenie gleby i wyschnięcie słomy, a jeszcze lepiej jeśli słoma zdążyła już skruszeć. Nawiązując do wypowiedzi Pana Marka system korzeniowy jest widocznie lepiej rozwinięty czyt. głębszy z racji z głębszego spulchnienia ziemi także nie ma co oszczędzać na głębokości uprawy. Wysiew nawozów bezpośrednio pod roślinę uprawną i w wąskim pasie korzeniowym należy uznać za wielki plus. Oszczędność na czasie wysiewu nawozu jest znacząca, minusem jest to, że w przypadku siewu rzepaku trzeba mieć ładowarkę z nawozem na polu. Rowki, które robi siewnik przydają się, w okresie wiosennym gołym okiem widać, że trzymają wilgoć kilka godzin dłużej niż uprawy "na płasko". Pod artykułem jest wypowiedź Pana Jaskulskiego z Bydgoszczy, podejrzewam że Pan Dariusz nigdy nie siedział w ciągniku podczas siewu i jego wypowiedź odnośnie wydajności i zużycia paliwa należy przyjąć z przymrużeniem oka. Siewnikiem 4m przy siewie rzepaku należy uznać że 25-30 ha dziennie to dobry wynik a w tym czasie 500 l paliwa dla 400 konnego ciągnika to jest norma czyt. min. 20 l/ha. Jeszcze jednym minusem siewnika są redlice przy ramionach od wysiewu nawozu raz, że wytrzymują ok. 100-120 ha to koszt kompletu wynosi prawie 6 tyś. zł. Także jak w każdej uprawie są plusy i minusy.
    Zapomniałem dopisać, że z racji charakteru uprawy bezpośredniej największą jego zaletą jest czas potrzebny do siewu ale też nie jest tak słodko jak to jest napisane w artykule. Nie sprawdza się w ogóle w uprawach które potrzebuję dużej ilości kłosów na m2 np. żyto, jęczmień jary itp.
  • rolnik polski 2018-08-27 10:51:43
    Czy to takie super rozwiązanie , nie jestem przekonany glifosat leje na potęgę i truje glebę. Ciekawi mnie też jaki to agregat ścierniskowy co to zużywa 1,5 -2 litrów ropy na ha.Osobiście od kilu lat stosuję system bezorkowy i widzę konieczność użycia głębosza rac na 5 lat.
  • Zygmunt 2018-08-27 10:14:09
    Czy taka technologia jest opłacalna? Piszcie, podpowiem dzierżawcy. Jak mu obrodzi, to dzierżawę się podniesie.
  • Radek 2018-08-26 22:33:19
    Od 2008 roku czyli 10 lat uprawiamy bezorkowo pszenice i rzepak.
    Terano 4fx (głębokość uprawy - 30 cm) i siewnik pronto 4dc. Gleby mozaikowate 3a, 3b.
    Z początku wyglądało to obiecująco, szybko wszystko szło... raz dwa uprawione i zasiane....pług poszedł w odstawkę,.....połowa paliwa.
    Po 5 latach zacząłem zauważać, coś dziwnego, mianowicie na ciężkich glebach pszenica sypała gorzej niż na lżejszych a na piaszczystych pustynia... Gleba zbita, że gwoździe 5'' wbijac młotkiem trzeba było....na wiosnę.
    Na jesień 2017 musiałem przeorac część ha pod pszenice bo było tak mokro, że szła tylko orka na blokadzie w bruździe.
    Tak ciężkiej orki jeszcze nie robiłem. Paliwa poszło o połowe więcej na ha niż normalnie.
    Ale opłaciło się. Pszenica siana na polu oranym 9t-ha a pszenica po terrano 7t-ha.

    Testowaliśmy ostatnio nowego horscha focusa i siew w rżysko z podsiewem 200 kg polifoski pod korzen rzepaku.....
    Roznica pomiedzy polem po focusie a pronto dc zadna...... plony takie same.....
    Ktos powie zaraz, ze czas, paliwo zostalo.....a ja powiem, ze zadnych rekordow plonowania bezorkowo nie ustanowimy.
    Ziemie trzeba odwrocic raz na trzy lata minimum... i tyle w temacie. Chociazby, zeby schowac ta zalegajaca warstwe chemii....patogenow grzybow.....
    • Gizmo 2018-08-27 10:37:44
      Ty nie robisz strip-till tylko niemądry sposób promowany przez autriackiego Pottingera czyli uprawa uproszczona. A to są dwa różne światy.
  • claydon 2018-08-26 21:50:49
    strip till to przyszłość - czas i oszczędność
    www.youtube.com/watch?v=m897wlYbmCk
    • Radek 2018-08-27 22:54:53
      Strip till to
      1 dobry marketing >---przejedzie pan raz i 10 ton bez roboty----
      2 odpowiedz na brak ludzi do pracy
      3 ulga dla duzych gospodarstw żyjących głównie z dopłat
      4 doskonale wypełnia luke w brakach sprzetowych
      5 dobry siewnik 4m to pół miliona kosztuje a traktor bez 300KM to nie ma sie co podhaczac
      6 na dzierżawy jest dobre
      7 nie wiem w jaki sposob można umiescić ziarno w glebie ale znajomy siał pszenice rozsiewaczem do nawozu......
      Może niedługo to opatentują i nazwą strip till 2 ?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.52.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!