W ostatnich latach wzrasta udział zbóż w strukturze zasiewów; obsiewa się nimi około 75 proc. gruntów ornych. Oznacza to, że na wielu polach zboża muszą być wysiewane po sobie przez okres dwóch, trzech, a nawet i więcej lat, co wyraźnie wpływa na spadek ich wydajności. Z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że wszystkie gatunki zbóż reagują spadkiem plonu ziarna na uprawę po przedplonach kłosowych. Najsilniejszą reakcję na złe stanowisko wykazuje pszenica, słabszą pszenżyto i jęczmień, natomiast najsłabszą owies i żyto. Spadek plonu zależy od gatunku uprawianego zboża, warunków siedliskowych (jakość gleby, przebieg pogody), poziomu agrotechniki (ochrona przed chorobami i szkodnikami, chwastami, nawożenie mineralne i organiczne).

PRODUKCJA INTEGROWANA
W obecnie lansowanej integrowanej produkcji, udział zbóż w zmianowaniu powinien wynosić 50–66 proc., co zapewnia, że dla większości pól zbożowych przedplonem będzie roślina dwuliścienna. W przypadku wystąpienia dwóch zbóż po sobie, pszenica powinna być uprawiana jako pierwsza. Takie wymagania najlepiej spełnia płodozmian typu norfolskiego, gdzie zboża stanowią 50 proc. struktury zasiewów, a pozostałą część stanowią dodatnio oddziałujące rośliny okopowe i motylkowate. Przykładem zmianowania o 66 proc. udziale zbóż może być trójpolówka, np.: rzepak ozimy – pszenica ozima – pszenżyto ozime. Lepsze są jednak zmianowania o dłuższej, 6-8-letniej rotacji, które zapewniają możliwość wprowadzenia większej liczby roślin oraz dłuższych przerw w uprawie pszenicy.

Odpowiednio dobrane zmianowanie, z niezbyt wysokim udziałem zbóż (w tym zwłaszcza pszenicy) oraz uprawą międzyplonów, zapewnia ograniczenie presji agrofagów i wysoką produkcyjność pszenicy. W takim płodozmianie mniejsze są potrzeby nawozowe i poprawia się efektywność nawożenia. Większa jest też skuteczność i efektywność zastosowanych środków ochrony roślin, dzięki czemu zmniejszają się nakłady na odchwaszczanie oraz ochronę przed chorobami i szkodnikami. Ponadto, aktywność biologiczna gleb jest duża, występują tam liczne mikroorganizmy antagonistyczne w stosunku do agrofagów, co ogranicza ich występowanie, umożliwiając ograniczenie liczby zabiegów ochronnych lub całkowitą z nich rezygnację. Na takich stanowiskach liczniej występują mikroorganizmy o silnym działaniu antagonistycznym w stosunku do sprawców chorób podsuszkowych, co w konsekwencji umożliwia zmniejszenie porażenia i przyczynia się do wzrostu plonów.