Zdaniem Polskiego Związku Producentów Kukurydzy można przewidywać, że ceny te będą z niewielkimi wahaniami utrzymywać się na dotychczasowym poziomie do następnych zbiorów.

Jak informuje nas Eugeniusz Piątek, dyrektor biura PZPK, w tym nowym roku można prognozować wzrost powierzchni zasiewu kukurydzy o około 10 proc. i to z kilku powodów. - Po pierwsze jest to dobra cena skupu ziarna kukurydzy ze zbiorów 2010 r., wzrost spożycia mięsa drobiowego, a także wprawdzie wolno, ale stale wzrastające zapotrzebowanie na kiszonkę z kukurydzy do produkcji biogazu w kraju i u naszych zachodnich sąsiadów - mówi Piątek.

Kolejnym czynnikiem jest zwiększająca się ilość obór, w których podstawę w żywieniu stanowi kiszonka z kukurydzy. Nie bez znaczenia jest też zwiększone ryzyko w uprawie zbóż jarych (wiosenne susze), które powodują spadek plonów poniżej progu opłacalności, a także fakt, że kukurydza jest dla pszenicy lepszym przedplonem aniżeli zboża jare.