W sezonie 2014/2015 odnotowano rekordowe zbiory zbóż. Duża podaż ziarna na rynku krajowym przyczyniła się do spadku cen. Ale czy to jedyna przyczyna obniżek? Zdaniem Kacperczyka wiele wskazuje, że jest to swoista zagrywka firm skupujących, które wykorzystują sytuację.

Widzą oni, że rolnicy zmuszeni są sprzedawać ziarno z poprzedniego sezonu. W niektórych miejscach tworzą się nawet kolejki do ich sprzedaży, a cena jest niska i nadal spada.

Z danych zbieranych przez redakcję farmer.pl wynika, że średnia cena pszenicy konsumpcyjnej wynosi obecnie netto w zł/t 640 zł/t, paszowa – 600 zł/t, żyto – 450, pszenżyto – 460, jęczmień – 480, a owies – 420. W roku ubiegłym w maju te wartości były wyższe i kształtowały się na poziomie: pszenica jakościowa – 780 zł/t, paszowa – 720, żyto – 680, pszenżyto – 600, jęczmień – 700, owies – 640.

Z kolei z cennika prowadzonego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że na początku maja cena tony pszenicy konsumpcyjnej wynosiła 723 zł, paszowej 668 zł, żyta konsumpcyjnego 474 zł, a paszowego – 505 zł.

- Ceny zbierane przez niektóre firmy czy instytucje są zawyżane, bo w rzeczywistości te, które dostają rolnicy bezpośrednio w punktach skupu są niższe – uważa Kacperczyk. Jak dodaje, ceny na giełdach wcale nie wskazują, że muszą one być aż tak niskie. Obecnie pszenica na Matif w kontrakcie majowym kosztuje 171 euro/t - 687 zł/t i spada.

- Jedynym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest eksport, ale nie mamy zaplecza. Dodatkowo powinna zareagować spółka Elewarr, która ma możliwości zmagazynowania ok. 633 tys. t zbóż – podkreśla prezes Związku. W mojej ocenie granica opłacalności to cena ziarna w wysokości 150 euro/t, tymczasem ta interwencyjna wynosi tylko 101 euro/t.

Podobał się artykuł? Podziel się!