PRZEGLĄD PRASY: Dlaczego cena zboża rośnie z dnia na dzień? - pyta Barbara Kociakowska. I odpowiada: Bo rolnicy wstrzymują się z jego sprzedażą. I, jak mówi Henryk Łada, prezes Podlaskich Zakładów Zbożowych w Białymstoku, zapewne wkrótce dojdzie do tego, że młyny zaczną sprowadzać zboże z importu. 

- Myślę, że znowu powtórzy się sytuacja z minionego sezonu - podkreśla Henryk Łada. - Wówczas rolnicy przetrzymywali zboże, bo ciągle mieli nadzieję, że zdołają uzyskać za nie jeszcze wyższą cenę. Tymczasem firmy, zaniepokojone sytuacją, sprowadziły duże ilości ziarna zza granicy.
Ale w tym roku import wcale taki łatwy nie będzie. Bo w krajach europejskich, z których zawsze sprowadzaliśmy zboża, np. na Węgrzech w tym roku jest nieurodzaj. Nie dość, że nie mają nadwyżek, to same muszą je importować. Dlatego polskie firmy mogą szukać ziarna w Argentynie czy Ameryce.

A ziarno jest obecnie bardzo drogie. Złożyło się na to kilka powodów. Są to anomalie pogodowe, nieurodzaj w Europie oraz Australii oraz brak zapasów unijnych.
PZZ-ty obecnie za tonę pszenicy płacą od 600 do nawet 800 zł. Cena jest uzależniona od kilku czynników m.in. od jakości ziarna oraz wielkości dostaw.
- Musimy premiować swoich największych dostawców - mówi Henryk Łada. - Wszyscy tak robią, wystarczy popatrzeć na spółdzielnie mleczarskie.
Za żyto konsumpcyjne PZZ-ty płacą około 700 zł/t, a za paszowe około 500 zł/t. A w tym roku ponad połowa zbiorów nadaje się tylko na paszę.
Zresztą, jak dowodzi prezes PZZ-tów, w tym roku cennik jest jak harmonia, stale się zmienia.
Również z analiz rynku prowadzonych przez Krajową Federację Producentów Zbóż wynika, że cena ziarna jest wyższa co tydzień.
- Za pszenicę konsumpcyjną rolnicy otrzymują już ponad 700 zł za tonę - podkreśla Zbigniew Kaszuba, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż. - A mimo tak wysokich cen polskie zboża są najtańsze w Europie.
Z danych Federacji wynika, że 20 sierpnia średnia cena skupu pszenicy w Polsce wynosiła 712 zł/t. Tymczasem tydzień wcześniej było to 685 zł/t.
- Ceny zbóż są bardzo korzystne - przyznaje Jerzy Jałoza, rolnik z Berezowa Starego.
Jednak w tym roku ziarna jeszcze nie sprzedawał. Bo, jak mówi, dopiero kilka dni temu skończył żniwa i po prostu nie miał kiedy tego zrobić.
- Na pewno jednak teraz sprzedam część zbiorów - zapewnia.
Jak mówi, ten rok nie był dla niego zły. Raczej nie ma powodu, by narzekać na nieurodzaj. A jaka jest jakość ziarna, jeszcze nie wie. Z pewnością to zboże, które było koszone wcześniej, będzie miało lepsze parametry. Te z końcówki żniw zapewne będzie miało przede wszystkim gorszą liczbę opadania.
Jerzy Jałoza doskonale pamięta sytuację sprzed roku. Kiedy to zboże było drogie.
- Młynarze dzwonili do mnie, namawiali do sprzedaży - opowiada rolnik ze Starego Berezowa. - Ja jednak miałem wówczas inne sprawy na głowie. I straciłem.

Źródło: Gazeta Współczesna

Podobał się artykuł? Podziel się!