Tej jesieni lubuscy rolnicy zasiali zboża i inne rośliny ozime na prawie 154 tys. ha. Przed rokiem ich areał był większy o ok. 26 tys. ha (14 proc.) Uprawy roślin wymagających mrozu do prawidłowego rozwoju stanowią 32 proc. ogólnej pow. użytków rolny w tym regionie - wynika z danych, które przekazał Urząd Statystyczny w Zielonej Górze.

"Spadek popularności ozimin wynika z faktu, że część rolników weszła w programy rolno-środowiskowe związane ze wzbogacaniem gleb poprzez sianie poplonu. Ponadto rośnie zainteresowanie uprawami kukurydzy i rzepaku, co wynika z dobrej koniunktury na rynku" - powiedział Wiesław Nowakowski z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (LODR) w Kalsku.

W przypadku poplonu rolnicy mogą skorzystać z dopłat w ramach programów rolno-środowiskowych, szczególnie pakietu: "Ochrona gleb i wód". Zakłada on dopłaty od 330 zł/ha za wsiewki poplonowe do 400 zł za międzyplony ścierniskowe. Siejąc międzyplony ozime rolnik może otrzymać wsparcie w wysokości 420 zł/ha. W przypadku gruntów zagrożonych erozją wodną dopłaty są jeszcze wyższe.

W regionie wśród upraw ozimin dominują zboża, które stanowią 82 proc. (125,5 tys. ha) zasiewów. Pozostałe 18 proc. (ok. 28,4 tys. ha) pól obsiano rzepakiem i rzepikiem. Jeśli chodzi o zboża, dominuje żyto (45,2 tys. ha) i pszenica (42,3 tys. ha). Najmniejszy areał stanowią ozime odmiany jęczmienia (8,9 tys. ha) i mieszanek zbożowych (1,7 tys. ha).

Ubiegły rok nie był udany dla producentów, którzy wybrali ten kierunek uprawy. Bezśnieżna zima i zmienna pogoda z niskimi temperaturami spowodowały spore szkody w tego typu zasiewach. Z danych LODR wynika, że w różnym stopniu ucierpiało ok. 20-30 proc. pól obsianych materiałem siewnym wykazującym niższą odporność na mrozy. Z drugiej strony na najlepszych plantacjach pszenicy ozimej rolnicy osiągali jednak wysokie plony rzędu 60-80 q/ha.

W tym roku rolnicy zebrali prawie 39,2 tys. ton zbóż ozimych oraz ok. 5,34 tys. ton ozimych odmian rzepaku i rzepiku.