Najwcześniej kombajny pojawiły się na Kujawach. Tam jednak kukurydza wygląda nie najlepiej. Długotrwale deficyt wody panujący w tym regionie w okresie wiechowania i kwitnienia miał ogromny wpływ na słabe wykształcenia kolb przez rośliny i jej niepełne uziarnienie.

W tym regionie o rekordowych plonach mogą rolnicy pomarzyć. Kukurydza nie przekracza 1,5 m wysokości, kolby są małe, słabo uziarnione.
Pierwsi rolnicy, którzy przystąpili do zbiorów wczesnych odmian mówią o niskich plonach rzędu 5-6 ton ziarna z hektara przy wilgotności wynoszącej 28-31%.

- Najgorzej jest na plantacjach kukurydzy posianych na lżejszych stanowiskach, tam są fragmenty pól, w których praktycznie nie ma co zbierać - żali się rolnik z okolic Włocławka.

- W pozostałych rejonach kraju kukurydza z przeznaczeniem na ziarno wygląda bardzo różnie. Są plantacje wzorowe, są również takie, które mocno opanowała omacnica prosowianka i teraz można to zaobserwować w postaci dużej ilości złomów roślin. Plony zatem kształtować się będą w szerokich granicach, i w dużej mierze uzależnione będą od tego, ile opadów w danym rejonie zanotowano w miesiącach letnich.

Martwi również cena ziarna. Pierwsze skupy, wyznaczyły ją na kwotę 330 - 350 zł netto za mokre ziarno.

Według szacunków powierzchnia zasiewów kukurydzy po raz trzeci przekroczyła magiczną liczbę 1 mln ha - ocenia się, że w tym roku w Polsce zasiano 1,1 mln ha. Zbiory natomiast PZPK szacuje na poziomie 3,5 mln ton. Na świecie i Europie z kolei mówi się o rekordowych zbiorach kukurydzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!