Sygnałem stał się opublikowany kilka dni temu komunikat Komisji Europejskiej, dotyczący unijnej produkcji zbóż w sezonie 2010/11. Wynika z niego, że kraje unijne będą dysponowały łącznie 277 mln ton ziarna. To o 9 mln ton mniej w stosunku do lipcowych prognoz i aż o 15 mln ton poniżej ubiegłorocznych zbiorów.

KE ocenia produkcję pszenicy na 126 mln ton, tj. o 4 mln ton mniej niż w lipcowej prognozie. Zbiory jęczmienia szacowane są na 53 mln ton (3 mln ton mniej niż w przewidywaniach z lipca br.), a kukurydzy na 55 mln ton (również o 3 mln ton poniżej poprzedniej prognozy).

Ostatnia korekta zbiorów jest spowodowana przede wszystkim gorszymi wynikami produkcji w stosunku do wcześniej spodziewanych, w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Wywołanego raportem „pożaru” nie są w stanie ugasić ani dobre informacje płynące z USA, Kanady, jak również z Australii, gdzie jak szacuje FAO tegoroczne zbiory pszenicy wyniosą 646 mln ton. Zestresowani nabywcy bez entuzjazmu przyjęli też wiadomość o tym, że Ukraina nie wprowadzi ograniczeń eksportu zboża. Ma go dość, by pokryć krajowe zapotrzebowanie i dostawy za granicę.

Susza panująca na Ukrainie w lipcu i sierpniu spowodowała spadek zbioru zbóż z 46 mln do 40 mln ton. Na potrzeby wewnętrzne kraj ten potrzebuje jednak tylko 26 mln ton. Wicepremier ds. polityki rolnej Ukrainy Wiktor Słauta powiedział, że Kijów jest w stanie wyeksportować w tym sezonie 16 mln ton zboża.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!