Farmer: Rynek zbóż ciągle podlega presji cenowej. Czy Provimi Polska zakładała, że ceny zbóż pójdą w górę?
Maciej Rybicki: Z rynku dochodziły sygnały, że tegoroczne zbiory nie będą duże, jednak nikt nie spodziewał się aż takiej skali tego zjawiska. Podobna sytuacja miała miejsce również w Rosji, która jako pierwsza spotkała się z tym problemem.

Farmer: Informacje z Rosji miały decydujący wpływ na sytuację cenową?
Maciej Rybicki: Nie tylko. Na sytuację cenową na rynku zbóż ma wpływ wiele czynników równolegle. Oprócz informacji z innych rynków istotne mogły być też choćby działania spekulacyjne.

Farmer: Czy obecną sytuację można porównać do tej sprzed 3 lat, gdy pszenica osiągnęła cenę 1300 – 1400 zł za tonę?
Maciej Rybicki: Myślę, że jest wiele podobieństw pomiędzy tymi sytuacjami. Tak jak 3 lata temu, tegoroczny wzrost cen był znaczący i mocno odczuwalny dla wszystkich odbiorców zbóż.

Farmer: A co teraz wydarzy się rynku zbóż? Ceny wzrosną jeszcze?
Maciej Rybicki: Moim zdaniem rynek osiągnął już swoje apogeum. Jeśli rolnicy uwolnią swoje zapasy przed zimą, to w średnioterminowej perspektywie można spodziewać się nawet spadku cen zbóż. Oczywiście otwiera to drogę spekulantom, którzy mogą zacząć grać na tych zniżkach. Uważam jednak, że nie powinno to znacząco wpłynąć na sytuację cenową zbóż.

Farmer: Jak ceny zbóż przełożyły się na sytuację firmy i ceny pasz?
Maciej Rybicki: Obecna sytuacja odbiła się na wszystkich odbiorcach zbóż w Polsce. Dotknęła także, w różnym stopniu, producentów pasz. Największe firmy takie jak Provimi Polska, dzięki skutecznie prowadzonej polityce zakupowej, są w stanie zminimalizować wpływ wahań cen surowców na swoich klientów.

Farmer: Provimi kupuje zboża od polskich rolników czy sprowadzacie z zagranicy?
Maciej Rybicki:
W naszej produkcji bazujemy na surowcach lokalnych. Ciągle poszukujemy nowych dostawców, którzy spełnią nasze normy jakościowe. Jednak dostępność zbóż na polskim rynku jest ograniczona, dlatego nasze zapasy uzupełniamy również o ziarna sprowadzane zza granicy.

Farmer: Czy sytuacja rynkowa zmusiła Provimi do większej aktywności w poszukiwaniu ziarna na rynkach zewnętrznych?
Maciej Rybicki: Celem Provimi jest jak najpełniejsze wykorzystanie regionalnych zasobów do produkcji naszych pasz. Jednak w przypadku niewystarczającej ilości zbóż lub ich niskiej jakości, jesteśmy zmuszeni do sięgania po zagraniczne źródła. W tym przypadku korzystamy już ze sprawdzonych przez Provimi Holding źródeł. Dzięki temu jesteśmy w stanie dostarczyć produkt o odpowiednio wysokiej jakości, minimalizując jednocześnie negatywny wpływ sytuacji rynkowej na naszych klientów.

Provimi to międzynarodowy koncern działający w ponad 30 krajach na całym świecie. Do tej pory ten potencjał nie był wykorzystywany w globalnych działaniach firmy. Wraz z nową strategią One Provimi sytuacja ta uległa zmianie. Holding posiada obecnie 9 ośrodków badawczych na całym świecie, w tym 1 w Polsce. Wyniki badań były dotychczas wykorzystywane przede wszystkim lokalnie. Teraz firma będzie czerpała z doświadczeń całej grupy Provimi. One Provimi umożliwia rozwój produktów i programów żywieniowych w oparciu o innowacje i wiedzę ekspertów z całego świata.

Źródło: farmer.pl/FARMER

Podobał się artykuł? Podziel się!