W 2012 roku zbiory rzepaku były niskie i wyniosły 1,86 mln ton. Wówczas rzepak skupowano nawet po 2 tys. zł za tonę. W ubiegłym roku przeciętna cena skupu rzepaku wyniosła ok. 1388 zł/t. Kempczyński dodał, że żniwa rzepakowe już trwają w całym kraju. Punktowe deszcze nie przeszkadzają w zbiorach. Jakość ziarna oceniana jest jako dobra.

Dyrektor PSPO podkreślił, że obecnie o cenie rzepaku nie decyduje wysokość jego produkcji w danym kraju, ale to, co się dzieje na rynku olejów na świecie. Na cenę wpływa więc m.in. światowa podaż i kursy walutowe.

Na początku tego tygodnia, zakłady tłuszczowe w Kruszwicy skupowały rzepak w cenie 1230-1265 zł/t, a firmy skupowe proponowały za rzepak 1200-1350 zł za tonę.

Ceny rzepaku spadają także na giełdach świtowych. Na giełdzie Matif w Paryżu w ciągu dwóch tygodni jego notowania spadły do 333,5 euro/t czyli o 5,4 proc. Jest to wynik dobrych prognoz zbiorów i podaży rzepaku w UE i na świecie. Zbiory rzepaku w UE mogą osiągnąć około 21,5-22,5 mln ton wobec 21,2 mln ton rok wcześniej - oceniają unijni eksperci.

Jak zapewnił Kempczyński, zakłady przetwórcze mają dostateczne moce przerobowe, by cały zebrany w kraju rzepak przerobić. Jednak - jak mówił - część rzepaku jest eksportowana, głównie do Niemiec, by z powrotom wrócić do kraju w formie biokomponentów (estrów), które dodaje się do paliwa.

Na olej jadalny przerabia się w Polsce 1 - 1,2 mln ton ziarna. Zapotrzebowanie na ten produkt jest stałe, choć wyniki ostatniej kampanii informacyjno-promocyjnej "Pokochaj olej rzepakowy" mówią o 5 proc. wzroście spożycia oleju rzepakowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!