- Jesteśmy w stanie uzyskać średnioroczny plon zbóż w tym roku na poziomie 27-27,5 mln t. Natomiast z pewnością w regionach Polski Północnej, a także na wschód od Wisły, jakość plonu jest zagrożona - powiedział na konferencji prasowej Sawicki.

W ocenie ministra, jeśli przez najbliższe dwa tygodnie pogoda będzie słoneczna, to jest szansa, by plony miały w miarę dobrą jakość. - Natomiast jeśli w przyszłym tygodniu, a prognozy jednak o tym mówią, zjawi się kolejna fala niżów i deszczu, to oczywiście te zbiory mogą być zagrożone - podkreślił szef resortu rolnictwa.

Krajowa Federacja Producentów Zbóż (KFPZ) ocenia, że dotąd rolnicy zebrali dopiero 8-10 proc. zbóż. Ich zdaniem głównie kosi się jęczmień, pszenżyto i żyto.

Kilka dni temu GUS ocenił, że w tym roku zostanie zebrane 24,3-25,2 mln t zbóż podstawowych, czyli o 1-5 proc. mniej, niż w ubiegłym roku.

- Żniwa się już rozpoczęły. Na Pomorzu trzeci dzień pracują kombajny na polach, jeżeli bezdeszczowa pogoda utrzyma się do końca tygodnia, w tym regionie większość zboża zostanie zebrana - powiedział w czwartek sekretarz generalny Krajowej Federacji Producentów Zbóż Zbigniew Kaszuba. Dodał, że zaawansowanie zbiorów w kraju jest różne i każdego dnia sytuacja się zmienia. Zwykle koszenie później zaczyna się na wschodzie i północnym wschodzie Polski.

Jak podkreślił Kaszuba, jakość zbóż jest jednak słaba. Przeszkodziły zwłaszcza ostatnie opady, zboża były już dojrzałe i ziarno zaczęło kiełkować, a to pogarsza jego paramenty. Plony natomiast nie będą takie złe. Jego zdaniem w Polsce mogą być one na poziomie trochę powyżej 27 mln ton (łącznie z kukurydzą).

Firmy rozpoczęły skup ziarna. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną skupy proponują 700-800 zł za tonę. Za żyto konsumpcyjne przetwórnie płacą 650-800 zł za tonę, a za dobrej jakości jęczmień - 640-700 zł/t. Państwowa spółka Elewarr kupuje pszenicę po 720-800 zł.

- Ceny są zróżnicowane, bo firmy badają rynek, ile ziarna i jakiej jakości mogą kupić - wyjaśnił Kaszuba. - Jest to początek skupu, jest jeszcze przekonanie, że będzie duża podaż ziarna i ceny będą spadały. Ale deszczowa pogoda sprawiła, że będzie mało dobrej jakościowo pszenicy konsumpcyjnej, więc jej ceny raczej utrzymają się na wysokim poziomie - tłumaczył.

Ostatecznie ceny będą zależały od tego, ile faktycznie będzie dobrej jakościowo pszenicy i jak duży będzie import. Kaszuba jest jednak przekonany, że ziarno kupowane za granicą nie obniży znacząco cen na krajowym rynku, ale raczej je ustabilizuje.