Od kilku dni deszcze zelżały i pojawiły się nocne przymrozki. Pogoda taka w wielu miejscach pozwoliła na wjechanie ciężkiego sprzętu na pola i umożliwiła chociażby wykonanie orki zimowej. W najbliższych dniach ma się ocieplić, a synoptycy nie wspominają o nadejściu prawdziwej zimy. Dodatnie temperatury i umiarkowane opady stworzyć mogą także jeszcze dopuszczalne warunki dla siewów zbóż. W takich okolicznościach można się zdecydować na siew przewódek – będących alternatywą dla bardzo późnych siewów chociażby pszenicy ozimej.

O powodzeniu przewódek decyduje wiele czynników, do których należy zaliczyć między innymi warunki panujące w trakcie i po siewie, a także te panujące zimą. W przeciętne lata przewódki zimują dobrze, nie mniej jednak z zeszłorocznej zimy nie wyszły bez szwanku i w wielu miejscach wymarzły.

Najbezpieczniejszym stadium zimowania dla przewódek jest faza wczesnego szpilkowania. Dobrze rokują także te plantacje, których ziarniaki przed mrozami zdążą chociażby wykiełkować. 

Podobnie jak w przypadku bardzo późnych siewów zbóż ozimych decydując się na siew przewódek, należy pamiętać by zwiększyć obsadę od tej zalecanej przy siewach wiosennych. Zazwyczaj normę wysiewu zwiększa się o 10-15 proc.

O dopuszczeniu danej odmiany jarej do siewów przewódkowych należy pytać hodowców lub firmy hodowlano-nasienne. Taką adnotację często także można wyczytać w opisach odmian. W przypadku pszenicy jarej do siewów przewódkowych można wybrać między innymi takie odmiany jak: Arabella, Bombona, Cytra, Epos, Ethos, Goplana, Granus, Griwa, Harenda, Kamelia, Katoda, Koksa, KWS Chamsin, Lennox, Mandaryna, Monsun, Nawra, Ostka Smolicka, Parabola, Tajfun, Thasos, Tybalt, Waluta, Żura. Z kolei przykładowe odmiany pszenżyta jarego to: Andrus, Dublet, Kargo, Matejko, Mieszko, Milewo, Milkaro, Nagano. Na rynku mamy także jedną odmianą żyta jarego-Bojko, która również możemy wykorzystać do siewów przewódkowych.