Optymalny terminu siewu ma ogromne znaczenie dla rozwoju i plonowania roślin kukurydzy. Ten najwcześniejszy, umożliwia uzyskanie możliwie najwyższych plonów. Ale nie należy zapominać, że pomimo poprawy genetyki wielu odmian, gatunek ten należy do ciepłolubnych i po siewie ziarno kukurydzy potrzebuje do kiełkowania temperatury gleby na głębokości 5 cm, wartości co najmniej 8 - 10 st. C. 

Niestety tegoroczne wczesne siewy kukurydzy prawdopodobnie okażą się złą decyzją. Początkowo wydawałoby się, że skoro kukurydza nie wzeszła przed przymrozkami, rośliny unikną uszkodzeń. Nic bardziej mylnego. Przy takim wychłodzeniu podłoża, może dojść do zaburzeń w procesie pęcznienia i kiełkowanie ziarna. Ziarniaki na skutek chłodów stają się mniej elastyczne i mogą pękać podczas pęcznienia. Będzie to później widoczne w postaci przerzedzonych wschodów.

Gro rolników świadomie wstrzymywała siewy, czekając na lepsze warunki pogodowe. Wychodzą oni z założenia, że dobry start plantacji i szybkie wyrównane wschody, gwarantują odpowiednią kondycję całej uprawy. W związku z tym teraz gdy nocne przymrozki ustąpiły, siewy będą kontynuowane, lokalnie wstrzymywane są jeszcze przez opady deszczu.

Nie warto zbyt długo zwlekać z siewem gdyż, pogoda do końca tego miesiąca i tak ma się niewiele zmienić. Warto tu jednak zaznaczyć, że choć temperatury powietrza zbytnio nie rosną, to z każdym dniem podglebie się ociepla, a wierzchnia warstwa gleby szybciej się nagrzewa od słońca.

Niestety niczym nieuzasadnione opóźnienie siewu kukurydzy może stać się przyczyną spadku plonowania. Ma to szczególnie duże znaczenie w przypadku kukurydzy na ziarno. Należy mieć świadomość, że choć opóźniony termin siewu nie przeszkadza w osiągnięciu bujnego wzrostu i uzyskaniu wysokiego plonu zielonej masy kukurydzy, jednak negatywnie wpływa na tworzenie się kolb, co w znaczny sposób obniża plon ziarna, a w przypadku kukurydzy na kiszonkę pogarsza  jej jakość.

Podobał się artykuł? Podziel się!