Okazuje się, że w tym roku zachowane zostały optymalne terminy siewów zbóż ozimych i większość roślin została wysiana w takim właśnie czasie. W tym sezonie na szczęście pogoda nie przeszkodziła wykonywaniu zabiegów.


- Nie mamy informacji z kraju o nieprawidłowościach podczas tegorocznych zasiewów. Oczywiście lokalnie zdarzały się problemy, ale w sumie nie stanowią one więcej niż kilka procent - mówi portalowi farmer.pl Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.

Co było kłopotem dla rolników? Przede wszystkim susza i nierównomierne wschody roślin.

- Niektóre plantacje z powodu właśnie tych problemów wymagały przesiewu. Dzieje się tak regionalnie na plantacjach, gdzie wysiano zboże, ale też i rzepak - dodaje Mładanowicz.

Rzepak z powodu braku opadów deszczu nie powschodził, albo te wschody były bardzo słabe i nierównomierne, dlatego rolny byli zmuszeni pod koniec września czy w październiku przyorać plantacje i wysiać np. pszenicę.

Dodatkowo trzeba pamiętać, że trwają zbiory kukurydzy ziarnowej i nie wiadomo, jakie uprawy rolnicy zaplanowali pod nie. Trzeba się spodziewać, że na tych polach też zostaną wysiane zboża ozime.