W takiej sytuacji zboża nie wymagają więc wysokich dawek nawozów azotowych, czy też specjalnych zabiegów z użyciem regulatorów wzrostu (CCC) mających na celu stymulowanie krzewienia.

Trwa bądź nawet zakończyło się już podawanie pierwszej dawki nawozów azotowych w uprawach ozimych. Jeśli nie zostały one jeszcze zastosowane, to nie należy z tym zabiegiem zwlekać - trzeba wykonać go jak najszybciej.

- Długa jesień sprzyjała stosowania herbicydów, jednak pogoda pozytywnie wpływała również na ich wzrost. Dlatego rolnicy, którzy jednak nie zastosowali jeszcze herbicydów powinni wiedzieć, że jak tylko się ociepli trzeba będzie wykonać zabieg zwalczający chwasty - radzą przedstawiciele BASF.

Co jeszcze było charakterystyczne dla upraw w tym sezonie? Jesienna pogoda skutkowała nie tylko intensywnym rozkrzewieniem się zbóż, ale też i wczesnymi infekcjami chorób grzybowych.

W jęczmieniu ozimym obserwowano objawy porażenia przez plamistość siatkową i rynchosporiozę. Z kolei w uprawie pszenicy i pszenżyta pojawił się mączniak prawdziwy, a w życie rdza brunatna. Marzec to czas lustracji pola, warto się zaznajomić z ewentualnymi problemami upraw.

Podobał się artykuł? Podziel się!