Protest przebiegł spokojnie. Do zebranych przed Urzędem Wojewódzkim rolników wyszedł wicewojewoda Andrzej Chmielewski. Przyjął petycję informując jednocześnie, że przekaże ją premierowi rządu.

Rozumiem doskonale obawy rolników związane z niską ceną skupu zbóż. Musimy jednak pamiętać, że to nie wojewoda ani minister ustalają ceny zbóż. Ich wysokość jest pochodną wielu czynników, m.in. sytuacji na rynku międzynarodowym, prognoz zbiorów w Polsce i krajach ościennych – mówił wicewojewoda Chmielewski – Minister Sawicki już wystąpił do Komisarz ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Komisji Europejskiej z prośbą o interwencję.

Minister rolnictwa złożył w Komisji Europejksiej w Brukseli wniosek z postulatami, które w opinii rządu pomogą ustabilizować sytuację na rynku zbóż. Są to:

  • uruchomienie regionalnego przetargu na eksport 0,5 mln ton zbóż,
  • wcześniejsze uruchomienie dla Polski (od września), skupu interwencyjnego i utrzymanie tego terminu przez co najmniej 2 kolejne lata.
  • wstrzymanie procedury przetargowej na import zbóż w ramach kontyngentów taryfowych co najmniej do czasu rozpoczęcia skupu interwencyjnego.

Opozycja zarzuca Markowi Sawickiemu, że jego reakcja jest spóźniona. Wiadomo było - zdaniem opozycji - że nadpodaż ziarna na rynku spowoduje drastyczny spadek cen.

Rolnicy protestujący w Szczecinie zapowiedzli, że jeśli rząd nie poprawi ich sytuacji to zablukują miasto maszynami rolniczymi.

Źródło: farmer.pl

protest w Szczecinie