Rolnicy, którzy najsłabiej dbali o rzepak i musieli go najszybciej zebrać, otrzymali nawet 1445 zł za tonę. Ci, którzy czekali, bo plantacje później dojrzały, lub musieli doczyścić nasiona, teraz sprzedają je tanio.

Rolnicy, którzy przed rokiem podpisali kontrakty na sprzedaż nasion z przeznaczeniem na biopaliwa otrzymali niższe stawki, niż pozostali. Poza tym musieli kilka miesięcy czekać na dopłaty energetyczne. Dlatego w tym roku większość opolskich i dolnośląskich producentów rzepaku sprzedała surowiec na cele spożywcze.

Źródło: Agrobiznes/ Mariusz Drożdż/OTV Opole