W tym roku siewy zbóż ozimych były dość wczesne. Rolnicy obawiali się powtórki z ubiegłego roku, kiedy to pogoda uniemożliwiła w wielu przypadkach wjazd w pole. Teraz było inaczej - pogoda sprzyjała. I sprzyja nadal rozwojowi chwastów, dlatego kto nie wykonał zabiegów odchwaszczania plantacji może na wiosnę być pewnym już widocznych strat.

W wypadku chorób grzybowych, pojawiły się one zwłaszcza na plantacjach wcześnie sianych. - Ciepła pogoda sprzyjała też pojawieniu się mączniaka prawdziwego, septoriozy liści i rdzy - mówi Tomasz Jaskulski z BASF. Presja chorób jednak w tym roku nie była duża, ponieważ było i jest nadal sucho. Na większości plantacji dało się zauważyć problemy ze wschodami zbóż. - Wschody są w tym sezonie nierównomierne, zwłaszcza na tych polach, gdzie zboża były siane później i na glebach gliniastych, mocnych. Teraz rośliny nadrabiają straty. Nie ma za to presji chorób z powodu suszy, ale na pewno możemy być pewni, że jeśli zima będzie ostra pojawi się pleśń śniegowa. Wiosną koniecznie będzie trzeba dopilnować plantacji - mówi podsumowując sytuację na polach Jaskulski.

Podobał się artykuł? Podziel się!