O potencjale plonowania kukurydzy decydują w dużej mierze warunki wegetacji w okresie wiechowania. Upały i brak opadów w tym okresie poskutkowało wykształceniem dość małych, słabo zaziarnionych kolb.

Roślina kukurydzy w reakcji obronnej na suszę przestaje dostarczać składniki pokarmowe do części ziarniaków położonych  na szczycie kolby. Im silniejsze natężenie tego czynnika i im dłużej trwa posucha, tym większa liczba ziarniaków przestaje się rozwijać i w efekcie zasycha.

Z drugiej strony w takich warunkach zostaje zaburzone i osłabione pylenie kukurydzy. W okresie posusznym znamiona wychodzą z opóźnieniem z liści okrywających kolbę. Najpierw ukazują się znamiona z dolnej części kolby i te do tych pyłek zwykle zdąży dotrzeć, nawet gdy wiecha kończy już pylić. Te wyżej położone mogą z kolei nie zostać zapylone.

W efekcie na tych plantacjach, gdzie niedobór wody dał się we znaki obserwujemy duży udział kolb słabo zaziarnionych.  A tam gdzie pojawiła się na roślinie druga kolba w większości przypadków jest bezwartościowa i dodatkowo osłabiła pełne wykształcenie tej pierwszej. Zjawisko jest tym silniejsze im kukurydza rośnie na słabszym stanowisku.

W związku z tym, z tych rejonów prawdopodobnie plonów rekordowych nie będzie.