Lubelszczyzna pod względem zaawansowania prac żniwnych wyróżnia się na tle innych regionów. Udało się już zebrać 85 proc. zbóż. Cóż z tego kiedy tylko niewielki odsetek ziarna nadaje się na chleb i przetwory mączne.

Rolnicy, którzy dostarczają swoje zboże do skupów mówią, że tak trudnych żniw nie było już dawno. Wszystko przez pogodę. Jakość ziarna jest dużo gorsza niż w poprzednich latach. Wysokie parametry jakościowe utrzymuje tylko jęczmień.

Na dobre ceny skupu mogą liczyć tylko ci, którzy dostarczą zboże wysokiej jakości, a te utrzymuje jedynie jęczmień. Ziarno pozostałych gatunków jest niejednokrotnie porośnięte i jednocześnie zagrzybione. W tej sytuacji część rolników odjeżdża spod bram firm z przysłowiowym kwitkiem. Zboża nie sprzedali i jeśli w gospodarstwie nie ma zwierząt, będzie problem z jego zagospodarowaniem.

Problemy z jakością ziarna  mogą przełożyć się na ceny mąki, chleba, makaronów. Kłopoty z pozyskaniem zboża w jakości konsumpcyjnej sprawiają, że część firm rozważa nawet wcześniejsze zakończenie skupu. Braki uzupełnią importem zza wschodniej granicy.