PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Słoma na polu

Rolnicy coraz częściej będą stawać przed wyborem, czy lepiej słomę zaorać, czy sprzedać firmom zajmującym się jej skupem i brykietowaniem. Przy tym wyborze trzeba uwzględniać dużą wartość nawozową słomy.



Jestem zdecydowanym zwolennikiem przyorywania słomy, a nie sprzedawania jej za bezcen. Bardzo często pojawiają się przedsiębiorcy, którzy za tonę suchej słomy są skłonni zapłacić tylko 50 zł, co przy plonie 4–5 t z hektara daje 200–250 zł. Od tego trzeba najczęściej odjąć jeszcze koszty sprasowania słomy, jej transportu do miejsca przechowywania, zabezpieczenia przed deszczem i śniegiem, a wreszcie dostarczenia do odbiorcy. Do tego dochodzą kłopoty z dowiezieniem słomy podczas zimy, a umowy wyraźnie wskazują, że to odbiorca wyznacza termin odbioru, którego trzeba dotrzymać. Słoma musi mieć także niską, kilkunastoprocentową wilgotność, dlatego trzeba dołożyć wszelkich starań, aby nie zamokła podczas przechowywania, bo inaczej jest problem – słomę należy wysuszyć. Dlatego uważam, że przy takich warunkach „współpracy” lepiej jest słomę wykorzystać jako wartościowy nawóz. Dostarcza ona nie tylko wielu składników pokarmowych, ale jest także cennym źródłem substancji organicznej, z której powstaje później próchnica.

Nawożenie słomą może być stosowane pod wszystkie rośliny i na wszystkich glebach, z wyjątkiem gleb zakwaszonych o małej aktywności biologicznej. W tych warunkach dochodzi do silnego rozwoju grzybów, co zmienia kierunek rozkładu materii organicznej. Mogą wtedy powstawać związki, które działają toksycznie na rośliny.

Najlepiej krótko

Przede wszystkim słoma musi być dobrze pocięta i równomiernie rozrzucona po polu. Długość kawałków słomy powinna wynosić ok. 7 cm. Najlepiej jest wykonać cięcie podczas zbioru przez kombajn wyposażony w szarpacz słomy. Zwykle urządzenia te dobrze sobie radzą z rozdrabnianiem, gorzej przedstawia się sprawa z równomiernym rozrzucaniem słomy po polu. Jeśli nie została ona pocięta podczas zbioru, trzeba to zrobić, stosując różnego rodzaju rozdrabniacze, pamiętając przy tym, aby ciąć ją także na jak najkrótsze fragmenty.

O skuteczności nawożenia słomą decyduje też wysokość ścierniska. Kombajn powinien pozostawiać ścierń jak najkrótszą.

Dodatek azotu

Zawartosc-skladnikow-pok.gif

Wprowadzenie do gleby słomy powoduje znaczne zakłócenia w proporcjach węgla i azotu w glebie. Dzieje się  tak dlatego, że słoma odznacza się bardzo dużym stosunkiem węgla do azotu (60–100:1). Tymczasem w przefermentowanym oborniku stosunek ten wynosi zaledwie 15–20:1. W efekcie zastosowania słomy dochodzi do tzw. biologicznej sorpcji azotu, polegającej na intensywnym rozmnażaniu się organizmów glebowych, które wykorzystują nie tylko azot pochodzący z rozkładającej się materii organicznej, ale także korzystają z łatwo dostępnego azotu glebowego. Proces ten prowadzi do okresowego unieruchomienia azotu, dlatego rośliny następcze mogą odczuwać po zastosowaniu słomy niedobór tego składnika. Po obumarciu mikroorganizmów azot staje się ponownie dostępny dla roślin. Aby przeciwdziałać temu zjawisku, należy przed przyoraniem słomy rozsiać na ściernisko nawóz azotowy (forma obojętna) w ilości ok. 10 kg N na tonę słomy. W wypadku zbóż intensywnie nawożonych azotem dawkę tego pierwiastka można nieco zmniejszyć, bo taka słoma zawiera więcej tej substancji.

Zamiast nawozów mineralnych można także do tego celu zastosować gnojowicę. Okazuje się bowiem, że połączenie słomy z gnojowicą daje lepsze efekty plonotwórcze niż zastosowanie  jednego i drugiego oddzielnie, zwłaszcza na glebach lekkich.  Po przyoraniu gnojowicy razem ze słomą łatwo rozpuszczalny azot gnojowicy pod wpływem mikroorganizmów glebowych przechodzi w formę organiczną, co zapobiega stratom tego składnika przez wymywanie. Gnojowica zawiera przeciętnie 0,4 proc. azotu, co oznacza, że stosując 10 m3 tego nawozu, wnosi się do gleby 40 kg N, czyli tyle, ile potrzeba na 4 tony słomy. Poza tym stosowanie gnojowicy w tym terminie pozwala na opróżnienie zbiorników.
Gruber, a nie pług

sloma1.jpg

Autor: A. Artyszak

Opis: Słomę rzepaku, która nie została rozdrobniona podczas zbioru, trzeba dokładnie pociąć przed przyoraniem

Do wymieszania słomy z glebą najlepiej jest zastosować agregat uprawowy (gruber ścierniskowy). Można także użyć do tego brony talerzowej. Zdecydowanie rezygnuje się z wykorzystania pługa, którego zastosowanie  w takiej sytuacji ma wiele wad. Przede wszystkim pług umieszcza słomę, a także i resztki pożniwne, warstwowo. W ten sposób ich rozkład zostaje znacznie zahamowany. Z badań naukowych wynika, iż zastosowanie grubera do przykrycia słomy powoduje, że do końca wegetacji zostaje rozłożonych prawie 80 proc. resztek pożniwnych, gdy przy pługu jest to zaledwie 19 proc. Poza tym tworzące się w glebie warstwy słomy będą hamować później podsiąkanie wody do wierzchnich warstw gleby, co oznacza kłopoty z kiełkowaniem, zarówno nasion chwastów, jak i roślin następczych. Skupiska słomy mogą być także dobrym miejscem do rozmnażania się szkodników, np. skoczogonków.

Grubery intensywnie mieszają słomę z glebą. Głębokość ich pracy powinna wynosić ok. 8 cm, a prędkość robocza powinna być duża (ponad 10 km/h). Najlepsze efekty uzyskuje się, gdy pracują wzdłuż przekątnej pola. 

Użyźniacze

Najnowszym sposobem zwiększania efektywności nawożenia słomą i przyspieszania jej rozkładu, co okazuje się szczególnie ważne w uprawie rzepaku, jest stosowanie różnego rodzaju preparatów. Obecnie najbardziej rozpowszechnione są: Użyźniacz glebowy UGmax i EM – Efektywne Mikroorganizmy.

Użyźniacz glebowy UGmax jest ekstraktem ze specjalnego kompostu. Mikroorganizmy z UGmax, wzbogacone o pożywkę startową, przetwarzają resztki pożniwne, słomę, obornik, międzyplony i wraz z minerałami glebowymi tworzą próchnicę.  Na ściernisko trzeba zastosować 0,9 l preparatu na hektar. Koszt zakupu wynosi 117 zł na hektar.

EM jest to szczepionka mikrobiologiczna składająca się z mieszaniny żywych kultur mikroorganizmów, takich jak: bakterie kwasu mlekowego, drożdże i inne występujące powszechnie w środowisku naturalnym. Zastosowanie preparatu EM stanowi swoisty zastrzyk odżywczy dla gleby, przywracający jej równowagę biologiczną i naturalną żyzność. Wprowadzone do gleby mikroorganizmy w korzystnych warunkach rozmnażają się lawinowo, przetwarzając masę organiczną (resztki pożniwne, przyoraną słomę) w próchnicę. Ponadto dzięki ich działalności powstają czynne związki biologiczne (enzymy, witaminy, antybiotyki i inne) chroniące rośliny przed infekcjami.  Preparat EM-1 można kupić m.in. w litrowych opakowaniach – 1 litr kosztuje 68 zł. Producent zaleca na hektar zastosowanie 5 l preparatu, co daje kwotę 340 zł. Do tego trzeba dodać 5 l preparatu A Plus (pożywkę na bazie melasy trzcinowej), który jest niezbędny przy przygotowywaniu preparatu aktywnego tzw. EM-A (5 l x 7 zł = 35 zł). Łącznie przygotowanie pożywki do opryskania 1 hektara kosztuje 375 zł. Aby przygotować 20 l gotowego preparatu, potrzeba 1 l preparatu EM-1, 1 l pożywki A Plus i 18 l  wody. Do opryskania 1 hektara konieczne jest 100 l preparatu aktywnego (EM-A).

Mandat za palenie słomy

Słomy nie wolno palić na polu, bo jest to niezgodne ze Zwykłą Dobrą Praktyką Rolniczą. Za jej palenie grozi mandat, a także odebranie prawa do dopłat bezpośrednich. Poza tym takie działanie powoduje zniszczenia całego życia biologicznego w wierzchniej warstwie gleby, która na długi czas pozostaje martwa.

Źródło: "Farmer" 12/2007

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • jarki 2011-03-07 09:18:41
    zapraszam do dyskusji
    na FORUM FARMERA
  • józef 2011-03-07 01:11:27
    Witam mam jeszcze nie przyoraną slome po kończynie czy na wiosnę ja czymś opryskać czy nie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.230.68
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!