Na razie wiosna zapowiada się obiecująco, ale czy może się powtórzyć sytuacja sprzed roku? - Wszystko jest możliwe, ale biorąc pod uwagę, że prawdopodobieństwo takich zim i kontynuowania wegetacji ozimych do połowy stycznia jest rzadkie, trzeba mieć nadzieję, że dwa razy z rzędu sytuacja taka się nie powtórzy - mówi portalowi farmer.pl prof. Zenon Woźnica z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Przypominamy, że w sezonie 2011/2012 najgorzej przezimował rzepak oraz pszenica, a lepiej pozostałe gatunki zbóż. Głównymi powodami strat, to jak ocenił Główny Urząd Statystyczny, było:
- występowanie silnych mrozów,
- występowanie dużych wahań temperatury pomiędzy nocą a dniem,
- występowanie silnych mroźnych wiatrów wysuszających powodujących wysmalanie roślin na plantacjach bez okrywy śnieżnej,
- występowanie pleśni śniegowej i wyprzenie roślin na plantacjach na których długo zalegała gruba pokrywa śnieżna,
- wymoknięcie roślin w zastoiskach wodnych na przedwiośniu,
- rozmarzanie w dzień i zamarzanie w nocy wody z topniejącego śniegu, co znacznie osłabiało system korzeniowy ozimin.

Trzeba też przypomnieć, że w ubiegłym roku była bardzo długa jesień, a zima zaczęła się w połowie stycznia. Teraz ciepła jesień się powtórzyła, a niskim temperaturom towarzyszy śnieg, który chroni rośliny.

- Z tego co obserwuję w Wielkopolsce okres wegetacji jesiennej sprzyjał wchodzeniu roślin ozimych w spoczynek zimowy. Stan zbóż, poza nielicznymi przypadkami przerzedzenia, wynikającego z posuchy jesiennej, jest dobry. Niepokój mogą budzić niektóre zbyt wyrośnięte plantacje rzepaku - zauważa prof. Woźnica.