- Według danych uzyskanych z Hodowli Roślin Danko na rynku dostępna była nadwyżka wiosennego materiału siewnego zaledwie na 35 tys. ha (ponad coroczne zużycie planowe). Zatem większość przesianych plantacji będzie posiana materiałem z własnego rozmnożenia, który to w wyniku fatalnego przebiegu końcówki żniw 2011 r. ma bardzo złą jakość i niską siłę kiełkowania. Spowoduje to spadek produkcji zbóż w wersji optymistycznej o 1,5 mln ton, a w wersji pesymistycznej nawet o 2,5 mln ton - mówi Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.


Z dnia na dzień rolnicy tracą nadzieję, że ich uprawy uda się jeszcze uratować, stan plantacji nawet wcześniej dobrze rokujących jest coraz gorszy.

- Sytuacja na polach dziś jest katastrofalna. Rolnicy oczekują informacji, gdzie zgłaszać straty w gospodarstwie, jakiej pomocy mogą oczekiwać i kiedy. Czas oczekiwania na szacowanie strat przy tak dużej skali wymrożenia, może się przeciągać nawet do 3-4 tygodni. Rolnicy już obecnie przystąpili do likwidacji i przesiewania wymrożonych zasiewów. Jak wiadomo w rolnictwie termin siewu to jeden z głównych czynników warunkujących prawidłowy wzrost i rozwój roślin oraz dobry plon - dodaje Mładanowicz.