PRZEGLĄD PRASY: Niekorzystne warunki pogodowe mogą spowodować spadek zbiorów pszenicy na świecie poniżej poziomu konsumpcji – pisze Magdalena Kozmana.

Susza na Ukrainie, w Rosji i Chinach, deszczowe zbiory w Stanach Zjednoczonych oraz długa zima w Argentynie i w Kanadzie dają powody do takich obaw.

Zboża na unijnym rynku będzie więcej niż w przyszłym roku, ale państwa wchodzą w sezon bez zapasów. Rynek jest bardzo podatny na spekulacje -ocenia Andrzej Kalicki, szef Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa.

Tak nerwowej sytuacji na rynku pszenicy nie było od dawna. Najmniejsza wiadomość powoduje skok jej cen. Ostatni impuls dały nieoficjalne informacje o spadku światowych zapasów pszenicy do poziomu najniższego od 1981 r.
Polskie prognozy plonów są po ostatnich opadach optymistyczne. GUS ocenił stan przezimowania i rozwoju roślin ozimych jako zdecydowanie lepszy niż przed rokiem. Jeśli dobra pogoda się utrzyma, produkcja zbóż ogółem wyniesie 27,5 - 28,5 mln ton. Byłaby ona o ponad jedną czwartą większa niż w poprzednim roku.

To jednak nie pociesza krajowych producentów.

Trudno jest cokolwiek przewidzieć, bo sytuacja na rynku zmienia się zaskakująco szybko - martwi się Roman Kalkowski, wiceprezes Polskich Młynów.

W ostatnich dniach ceny pszenicy na polskim rynku nieoczekiwanie spadły, bo rolnicy zaczęli opróżniać stodoły z zapasów przed tegorocznymi żniwami. Eksperci spodziewają się, że żniwa przyniosą nieznaczną obniżkę cen. Tona pszenicy może kosztować na początku żniw ok. 480 złotych. Rok temu w lipcu i sierpniu rolnicy dostawali za pszenicę o 50 złotych mniej.

Ceny będą wyższe niż przed rokiem, ale nie spodziewam się paniki na rynku -prognozuje Zdzisław Szydłowski, dyrektor ds. produkcji w Gdańskich Młynach i Spichlerzach.

Głównym powodem wysokich cen jest brak polskich zapasów, wysokie zapotrzebowanie na pasze oraz popyt na zboża do produkcji biopaliw. Konsumenci odczują to w swoich kieszeniach.

Piekarnie nie wykluczają dalszego wzrostu cen pieczywa, bo będą musiały więcej płacić nie tylko za surowce, ale także swoim pracownikom.

Polscy producenci mąki liczą na tańszy import zboża z zagranicy. Tylko w pierwszym kwartale tego roku sprowadziliśmy ponad milion ton zbóż.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!