Wysokie ceny nie mają racjonalnego uzasadnienia. Informacje o deficycie zboża na światowym rynku są wyssane z palca. W USA, a więc u największego eksportera, leży nie sprzedane blisko 26,5 mln ton. Jest to najwyższy zapas w tym kraju od 1988 r. Co więcej, tegoroczne zbiory podwyższą go do 29,8 mln ton. Australia czwarty na świecie eksporter pszenicy, zbierze w tym roku minimum 22 mln ton ziarna tego zboża. Należy też pamiętać, że niższe tegoroczne zbiory w Rosji przychodzą po dwóch sezonach rekordowych zbiorów. Nie ma więc przesłanek makroekonomicznych do wzrostu cen.

Informacje z giełd światowych zaczynają mieć przełożenie na polski rynek. Według Jerzego Kuchciaka, prezesa Dolnośląskich Młynów należy spodziewać się wzrostu cen mąki w granicach 25-30 proc. w stosunku do cen z sezonu 2009/2010. Znajdzie to oczywiście odbicie w cenach detalicznych produktów mącznych. Ich wzrost będzie różny, o ile bowiem w produkcji pieczywa koszty zakupu mąki nie są wysokie, to w przypadku makaronu stanowią około 50 proc. kosztów produkcji.

Żródło: farmer. pl

Podobał się artykuł? Podziel się!