Na razie trudno ocenić, czy wiosenna susza i opady deszczu znacząco wpłyną na obniżenie się tegorocznych zbiorów zbóż czy rzepaku. Jak podkreśla Marek Wylaś z Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa, problem może pojawić się, kiedy deszcz będzie się utrzymywał przynajmniej do połowy lipca. Takie stan może wpłynąć na rozwój chorób liścia flagowego, co jest szczególnie ważne dla dobrego plonu zbóż.

Porażenie przez patogeny w woj. lubelskim wynosi obecnie 1–2 proc. – Oczywiście są plantacje zaniedbane, na których szacuje się nawet 17 proc. porażanie przez mączniaka prawdziwego, 30 proc. przez septoriozę paskowaną liści czy liczne przypadki chorób podstawy źdźbła. Na rzepaku ozimym natomiast jak co roku, największe szkody, bo od 16 do 40 proc., powodują chowacze. Ale na razie trudno jest wyrokować tegoroczne plony – mówi farmerowi.pl Wylaś.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!