Na roślinach zbóż ozimych uprawianych w siewie czystym na niektórych plantacjach występuje już praktycznie całe spektrum chorób. W zależności od podatności odmiany, technologii uprawy zastosowanej ochrony obserwuje się stopień porażenia chorobami.

Natomiast w mieszankach zbożowych sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. – Praktycznie nie ma objawów chorób na lustrowanych plantacjach z mieszankami pszenżyta ozimego czy jęczmienia jarego. Sporadycznie na pszenżycie ozimym występuję mączniak, ale w bardzo niewielkim stopniu. Na tą chwilę nie ma zagrożenia w uprawach przez sprawców chorób – powiedziała w rozmowie z redakcją dr Anna Tratwal z Zakładu Metod Prognozowania i Rejestracji Agrofagów Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu.

Stosowanie zatem fungicydów na ten moment nie jest konieczne i generalnie w mieszankach wymagane jest w znacznie mniejszym stopniu niż w przypadku siewów czystych. Przyjmuje się nawet, że poprawa zdrowotności zbóż na skutek uprawy w mieszankach w przybliżeniu odpowiada efektowi zastosowania jednego, a czasem dwóch oprysków fungicydowych.

Korzystny efekt mieszanek lepiej uwidacznia się, jeśli komponentami są gatunki bardziej odległe genetycznie np. jęczmień i owies. Wówczas spektrum sprawców chorób atakujących owies jest mniejsze i są one mniej groźne dla pozostałych gatunków zbóż.

Przy uprawie mieszanek, gdzie komponentami są gatunki zbliżone genetycznie, np. pszenica i pszenżyto, różnice w zdrowotności roślin użytych w mieszance nie są najczęściej zbyt duże, w odniesieniu do siewów czystych tych gatunków. To w jakim stopniu porażana jest mieszanka zazwyczaj jest zbliżone do stopnia występowania chorób na gatunku mniej podatnym użytym w mieszance, np. owsie, pszenżycie. Zależność ta także dotyczy mieszanek odmianowym pod warunkiem, że jest możliwość ich odróżnienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!