Po rozszerzeniu w 2004 roku Unii Europejskiej, w krajach leżących bardziej na północ, a więc RFN, Francji i Polsce wystąpiła tendencja do ograniczania zasiewów kukurydzy na ziarno – z racji konkurencyjnych kosztów produkcji na Węgrzech i Słowacji oraz rosnących kosztów energii. Spowodowało to, że odpadli producenci słabsi oraz ci gospodarujący w rejonach o gorszym klimacie.

Warto więc określić strategię działania, która pomoże uczynić opłacalną uprawę kukurydzy na ziarno, uwzględniającą trzy podstawowe zasady:
  • im wyższy plon, tym łatwiej zbilansować koszty i osiągnąć zysk,
  • im niższe spodziewane (możliwe) plony, tym tańsza musi być produkcja,
  • im tańsza produkcja, tym łatwiej przetrwać okresy niskich cen. 

Na północ
Kukurydza była i jest rośliną o dużych wymaganiach cieplnych. Dynamiczny rozwój hodowli i konkurencja między firmami sprawiły, że nowe mieszańce są coraz wcześniejsze, odporniejsze na chłody i coraz bardziej plenne. Wyhodowanie wczesnych, plennych mieszańców sprawiło, że negatywna zależność między wczesnością a plonowaniem jest w praktyce coraz mniej istotna. Dzięki temu uprawa kukurydzy może rozszerzać się stopniowo na północ, a jej produkcja może być konkurencyjna dla zbóż, zwłaszcza na glebach lżejszych. Dobierając odpowiednie mieszańce dla konkretnych obszarów klimatycznych, stwarzamy warunki do uzyskania wysokich i stabilnych plonów ziarna, oraz małej wilgotności ziarna w czasie zbioru. Warto już dziś postawić sobie pytanie, co nas bardziej interesuje: nieco wyższe plony czy suchsze ziarno? Najbardziej uniwersalne są niewątpliwie mieszańce średnio wczesne FAO 230–250. Są one przydatne do uprawy na ziarno na większości obszaru Polski, a zwłaszcza w Polsce Środkowej i Zachodniej. Pod względem plonowania za lepsze uważa się mieszańce średnio późne (FAO 260–290). Jeśli jednak uwzględnić zbiorczo plon i wilgotność ziarna, to różnica tych kilku kwintali zaciera się. Dla przykładu, w wynikach za rok 2005 z Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego (PDO) w czołówce przeważają odmiany z grupy średnio wczesnych. W pierwszej piątce były aż trzy odmiany z tej grupy: Delitop, LG 3226 i PR39H32. Na drugim miejscu znalazła się wczesna odmiana PR39G12, zaś na 5. najlepsza z odmian średnio późnych – Gavott. Częściej należałoby produkcję ziarna kukurydzy opierać na odmianach o bardzo krótkim okresie wegetacji. Pozwalają one bez ryzyka uzyskać dobrze wykształcone i doschnięte ziarno, o wilgotności nawet poniżej 20 proc.

Najwcześniejsze odmiany z powodzeniem uprawiane są na Pomorzu czy na Mazurach, choć trzeba podkreślić, że ryzyko uprawy w tamtych warunkach jest duże. Warto zwrócić uwagę na najwcześniejsze z aktualnie uprawianych odmian: polskie Kb 1803 i Kb 1903, które mimo nie naj-wyższego plonowania warto uprawiać ze względu na dobre wysychanie ziarna. Odmiany takie będą miały coraz większe znaczenie, ponieważ gwarantują duże zmniejszenie kosztów suszenia. Jeśli przyjąć, że dały one o 4 proc. mniejszą wilgotność, to w przeliczeniu na 1 ha przyniesie to
ok. 300–600 zł oszczędności na kosztach suszenia (w zależności od plonu i przyjętego kosztu suszenia 1 tonoprocentu (7–12 zł).

Tylko sprawdzone
W rejestrze odmian wpisanych jest 138 odmian kukurydzy, zaś w bieżącym roku doszło około 10 nowych. Tak duża liczba odmian sprawia, że  wybór często bywa przypadkowy, a czynnikiem decydującym staje się cena. W uprawie na ziarno, gdzie plon jest czynnikiem decydującym o opłacalności uprawy, zakup tanich nasion jest równoznaczny z wyborem starszej odmiany, o małej plenności i gorszej zdrowotności i jakości ziarna. W uprawie na ziarno zupełnie nie popłaca stosowanie nasion z własnej produkcji lub pokątnych źródeł, np. bez fabrycznych opakowań. Najczęściej jest to kukurydza typu F2, która nie tylko gorzej plonuje, ale jest bardzo niewyrównana, zaś ziarno ma bardziej mokre. Ścisłe doświadczenia wykazały, że plony takiej kukurydzy mogą być i o 40 proc. niższe niż w przypadku materiału oryginalnego.Kukurydza jest rośliną przydatną w każdym płodozmianie, zaś szczególnie cenna może być w przypadku uprawy dużej ilości zbóż. Wprowadzenie jej powoduje poprawę stanu fitosanitarnego i wyraźne zwiększenie plonów w całym płodozmianie. Trzeba jednak ograniczyć zużycie herbicydów triazynowych (Azoprim), których pozostałości mogą wpływać na plonowanie roślin następczych.

Wymagania glebowe kukurydzy można określić jako średnie. Może ona wysoko plonować zarówno na glebach pszenno-buraczanych, jak i glebach żytnich klasy IVb. Na glebach lekkich plony jej zależą przede wszystkim od kultury roli, dostępności wody i stopnia zakwaszenia (pH). Szczególnie ważna jest odległość od obornika. Na słabszych glebach wskazana jest uprawa na jesiennym oborniku lub bezpośrednio po roślinach okopowych. Dobrym rozwiązaniem jest też nawożenie poprzez przyoranie słomy i zasianego międzyplonu. Najczęściej jednak uprawia się ją w 2. roku po oborniku (np. ziemniaki++/jęczmień jary/kukurydza). Kukurydzę na ziarno można też z powodzeniem uprawiać po sobie, nawet przez wiele lat. Lepiej jednak nie przekraczać okresu 2–3 lat, ponieważ później zwiększają się problemy z chwastami, chorobami, a także wzrastają koszty. Kukurydzy na ziarno nie można uprawiać w plonie wtórnym, po poplonie ozimym.

Przy tradycyjnym systemie uprawy pod kukurydzę niezbędna jest orka zimowa. Wiosną jak najwcześniej należy zastosować włókę, by wyrównać pole i zapobiec utracie wody. Na takim polu można stosunkowo łatwo wysiać nawozy. Na zimnych i ciężkich glebach dobrze jest około 2 tygodnie przed siewem wykonać kultywatorowanie na głębokość 6–10 cm. Zabieg ten przyspiesza ogrzanie roli, w następstwie czego rośliny wcześniej i równiej wschodzą. Glebę bezpośrednio przed siewem przygotowujemy agregatem przedsiewnym, ustawionym na głębokość siewu tj. 4–5 cm na glebach ciężkich i 6–7 cm na glebach lekkich.

Kukurydza dobrze znosi uproszczenia w uprawie roli. Warunkiem jest jednak posiadanie odpowiednich maszyn, z siewnikiem do siewu bezpośredniego włącznie. Warto zwrócić uwagę, że uproszczenia wiążą się ze wzrostem zachwaszczenia, a zyski pochłania często dodatkowe odchwaszczanie.

Fosfor, azot i potas
Dla kukurydzy ziarnowej ważnym czynnikiem agrotechnicznym jest nawożenie fosforowe. Ogólne zapotrzebowanie na ten składnik jest wprawdzie znacznie mniejsze niż azotu czy potasu, ale pobieranie jest silnie uzależnione od temperatury gleby. Dlatego podczas długotrwałych chłodów obserwować można zahamowanie wzrostu siewek, a nawet widoczne na roślinach objawy braku fosforu (czerwone przebarwienia wzdłuż brzegów blaszek liściowych). Jedynym ratunkiem dla kukurydzy jest większa koncentracja fosforu, zwłaszcza w bezpośredniej bliskości korzeni. Najlepszym rozwiązaniem jest nawożenie startowe (rzędowe) realizowane razem z siewem 5 cm w bok i 5 cm poniżej ziarna. Zapewnia ono lepsze zaopatrzenie w fosfor i bardziej stabilny rozwój roślin, pozwalając jednocześnie zmniejszyć dawkę fosforu do 50–70 kg/ha. Zaleca się nawożenie startowe nawozami typu NP, zawarty tam azot (najczęściej 25–30 kg) wspomaga działanie fosforu. Dla uzyskania dobrych plonów kukurydzy (8 ton suchego ziarna) na glebach w dobrej kulturze wystarcza 120–140 kg azotu i 100–160 kg potasu. Azot najlepiej stosować w dawce dzielonej, z czego część przedsiewnie, a drugą część przy wysokości kukurydzy 30–40 cm. Potas najlepiej stosować na jesieni, przed orką zimową, a jego dawka uzależniona jest od zasobności gleby  i nawożenia obornikiem.

Optymalny termin siewu kukurydzy przypada między 20 kwietnia a 5 maja. Temperatura gleby w okresie siewu powinna wynosić nie mniej niż 8 st.C, co zapewnia szybkie i równomierne wschody. Naturalnym wskaźnikiem rozpoczęcia siewu jest kwitnienie mniszka (popularnego mleczu), wczesnych czereśni oraz porzeczki. Zarówno przyspieszenie, jak i opóźnienie siewu w stosunku do ww. terminu nie jest wskazane. Przy zbyt wczesnych siewach wschody mogą być gorsze. Siewy późne zawsze obniżają plony – opóźniają dojrzewanie oraz zmniejszają wielkość i wyrównanie ziarna.Głębokość i odległość
Jednakowa głębokość siewu oraz zachowanie takich samych odległości w rzędzie – to podstawowe wymogi agrotechniczne. Zapewniają one równomierność wschodów i rozwoju roślin, a w konsekwencji dobre zawiązywanie i dojrzewanie kolb. Warunki takie może spełnić tylko siewnik punktowy. Siejąc punktowo, uzyskuje się o ok. 10 proc. lepsze wschody i zużywa o 10 proc. mniej materiału siewnego niż przy użyciu tradycyjnego siewnika rzędowego. Warto więc podjąć starania odnośnie zakupu siewnika punktowego (najlepiej w grupie rolników) lub zamówienia takiej usługi. Na krajowym rynku jest wiele dobrych siewników pneumatycznych. Siewniki mechaniczne są tańsze, ale wymagają dokładnej kalibracji nasion i dobrania tarcz wysiewających. Kupując w dobrej firmie ziarno siewne z jednej partii, mamy je już skalibrowane. Głębokość siewu powinna być tak ustawiona, by zapewnić dostatek wody, a jednocześnie dostęp ciepła oraz zabezpieczyć przed ptakami. Ziarno siewne kupujemy w tzw. dozach, tj. po 50 lub 80 tys. szt. Uzyskana podczas siewu liczba roślin na 1 mkw jest podstawowym czynnikiem plonotwórczym. Nadmierne zagęszczenie powoduje szybsze wyczerpanie zapasów wody, zmniejsza fotosyntezę i zwiększa ilość drobnych, źle zaziarnionych kolb. W dobrych warunkach glebowo-wodnych najwyższe plony uzyskuje się przy obsadzie 90 tys. roślin/ha (9 szt./mkw). Na glebach słabszych i w warunkach posusznych lepiej ograniczyć liczbę roślin do 8, a nawet 7 szt./mkw. Do siewu trzeba mieć jednak trochę więcej nasion – o 5–10 proc. w zależności od klasy siewnika.

Kukurydza jest rośliną o słabej konkurencyjności w stosunku do chwastów. Dlatego też z góry trzeba założyć konieczność odchwaszczania chemicznego. Metodami mechanicznymi można zwalczyć tylko ok. 70 proc. chwastów, ale w rządkach chwasty pozostają, co nie gwarantuje prawidłowego rozwoju kukurydzy. Dobór herbicydów zwalczających chwasty jednoliścienne (trawiaste) i dwuliścienne jest dość bogaty. Został on w ostatnich latach dość znacznie poszerzony o preparaty do stosowania powschodowego. Herbicydy te jednak na ogół są droższe od preparatów doglebowych, dlatego też zaleca się je stosować z tzw. wspomagaczami (adiuwantami), np. preparatami olejowymi. W przypadku stosowania herbicydów nalistnych, zwłaszcza takich, jak: Titus, Primextra Gold, Maister czy Barox i Harmony 75, trzeba koniecznie sprawdzić, czy odmiana, którą zasialiśmy, nie jest wrażliwa na ten preparat. Może to doprowadzić do znacznego (nawet całkowitego) zniszczenia plantacji. Najpewniejszą kombinacją pozostaje Azoprim+Dual (2 kg + 2 l), zwłaszcza zastosowany przedsiewnie i wymieszany z glebą.

Autor jest pracownikiem Akademii Rolniczej w Poznaniu

Źródło "Farmer" 07/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!