Wśród zbóż kłosowych, pszenżyto ozime zajmuje obszarowo drugie miejsce po pszenicy ozimej.

Uprawia się go w kraju przeszło 1,3 mln ha. Jego popularność wynika z dużej plenności, możliwości uprawy na gorszych glebach i dobrej wartości paszowej ziarna. Dzięki tym cechom stało się bardzo konkurencyjne w stosunku do innych gatunków zbóż.

Na dobrą wartość pokarmową pszenżyta składa się stosunkowo wysoka zawartość białka, jego korzystny skład aminokwasowy i wysoki współczynnik strawności. Argumentem przesądzającym o skali jego produkcji jest aspekt ekonomiczny - niższe nakłady na uprawę niż w wypadku pszenicy ozimej.

Wymagania glebowe pszenżyta są mniejsze niż pszenicy ozimej, dlatego plonuje lepiej na glebach kompleksu żytniego bardzo dobrego i żytniego dobrego, na których ryzyko uprawy pszenicy ozimej jest znaczne. Wysoki poziom plonów pszenżyta można uzyskać również na glebach kompleksu żytniego słabego, jeżeli dobierze się odpowiednią odmianę i zastosuje do zaleceń agrotechnicznych.

W stosunku do przedplonu pszenżyto ozime jest również mniej wrażliwe niż pszenica. Z badań przeprowadzonych przez IUNG w Puławach wynika, że spadek plonu pszenicy uprawianej po roślinach kłosowych jest większy niż w przypadku, gdy rośliną następczą jest pszenżyto ozime.

Bardzo duży wpływ na plonowanie obu gatunków ma intensywność technologii produkcji. Oba najwyżej plonują w warunkach stosowania intensywnej technologii - przy największym zużyciu środków produkcji. Wymagania dotyczące nawożenia fosforem i potasem są u pszenicy i pszenżyta podobne, natomiast pszenica wymaga większego nawożenia azotem.

Do intensywnej uprawy pszenżyta ozimego szczególnie przydatne są odmiany krótkosłome. Najpełniej realizują one swój potencjał plonowania na glebach wyższych kompleksów żytnich.

Z doświadczeń IUNG w Puławach wynika, że na kompleksie żytnim dobrym odmiany tradycyjne mogą plonować niżej od półkarłowych nawet o 25 proc. Natomiast na żytnim słabym lepiej czują się odmiany tradycyjne.

Technologia uprawy półkarłowej formy pszenżyta ozimego różni się od stosowanej w odmianach tradycyjnych. Niższa jest gęstość siewu. Nie powinna być wyższa jak 250 kiełkujących nasion na m2, czyli o 50 mniej w stosunku do odmian tradycyjnych. Rzadsze łany są lepiej doświetlone. Rośliny wyrosłe w takich warunkach są odporniejsze na wyleganie oraz choroby. Dostatek światła pobudza je do intensywnego krzewienia, wpływając w ten sposób na większą liczbę kłosów na m2, ich produktywność, a w konsekwencji na plon.