Wśród bogatej kolekcji dostępnych odmian pszenicy ozimej znajdują się mniej i bardziej intensywne. Są też takie, które plonują dobrze tylko na żyznych glebach, ale hodowle oferują i takie, które wybaczą niektóre błędy i poradzą sobie w gorszych warunkach.

Aktualnie popularna jest uprawa intensywnych odmian pszenicy, o krótkiej słomie i nie wylegającej. Można pod nie stosować wyższe dawki nawozów. Odmiany te z reguły odznaczają się obfitszym systemem korzeniowym, co pozwala im na lepsze wykorzystanie składników pokarmowych.

Pszenica ozima z podstawowych składników pokarmowych wymaga najwięcej azotu. Za optymalny stosunek N:P:K uważa się 1:0,2:0,7-0,9. Z mikroelementów najważniejsze są: mangan, miedź oraz cynk. Należy również pamiętać o wspomaganiu plantacji magnezem.

ZBILANSOWANE NAWOŻENIE TO PODSTAWA

Zgodnie z prawem minimum Liebiga, deficyt pojedynczego składnika determinuje wysokość plonu. Stąd na czoło współczesnych wymagań w produkcji roślinnej wysuwa się zagadnienie racjonalnego i zbilansowanego nawożenia, dzięki któremu możemy uwydatnić potencjał plonowania odmiany, bez obawy o większe straty spowodowane przenawożeniem lub utratą niewykorzystanych składników nawozowych.

Błędy popełnione w nawożeniu są trudne do naprawienia. Niewłaściwie zrealizowane narusza bowiem równowagę jonową w glebie. Wprowadzone jony konkurują ze sobą lub tworzą nierozpuszczalne sole, których roślina pobrać nie może. Przykładowo zbyt duże dawki potasu powodują deficyt magnezu. Antagonizm dotyczy również magnezu i wapnia. Duża ilość wprowadzonych jonów wapnia wypiera magnez z kompleksu sorpcyjnego. Przechodzi on do roztworu glebowego i jeśli nie zostanie szybko pobrany przez rośliny, ulega uwstecznieniu lub wymyciu. Przy intensywnym nawożeniu azotem rośliny mogą cierpieć na niedobór miedzi. Natomiast przy zbyt dużych dawkach fosforu mogą pojawić się niedobory cynku.

Zasadniczy wpływ na wielkość i jakość plonu pszenicy ma termin aplikowania nawozów - głównie azotowych. Ogólnie przyjmuje się, że pszenicy podawać należy azot pogłównie w trzech dawkach. Pierwszą wraz z ruszeniem wegetacji (dawka musi być dostosowana do kondycji roślin po zimie oraz warto ją opierać o badania glebowe pod kątem zawartości azotu mineralnego w glebie).