W naszej strefie klimatycznej temperatura w okresie siewów kukurydzy rzadko bywa optymalna. To powoduje, że nasiona są narażone na wiele stresów i uszkodzeń począwszy od kiełkowania do wschodów. Gdy kukurydza już jest na wierzchu narażona jest z kolei na przymrozki, które powszechnie występują w maju w naszej strefie klimatycznej. Szczególnie wrażliwa jest gdy szpilkuje oraz gdy posiada 6-7 liści. Od tej bowiem fazy stożek wzrostu znajduje się na powierzchni gruntu i w związku z tym jest bardzo wrażliwy na przymrozki.

Obecnie zanotowano przygruntowe przymrozki rzędu -1°C dochodzące nawet lokalnie do -5 °C. Po takich spadkach temperatur można się spodziewać, że niektóre rośliny mogą być pożółkłe lub bladozielone. Oznacza to, że roślina wykazuje oznaki stresu spowodowane niskimi temperaturami jakie panowały nocami w ostatnich dniach. Tam gdzie przymrozki dochodziły do -5°C rośliny mogą być brunatne. To wynik zamierania kiełkującej rośliny i oznacza to, że tkanki roślinne są martwe. Po chłodach rośliny mogą również przybierać zabarwienie fioletowe (wówczas związane jest to z utrudnionym pobieraniem fosforu).

Aktualnie w zależności od terminu siewu kukurydza jest od fazy szpilkowania (bardzo wrażliwa na przymrozki), do fazy 3-4 liści, w której rośliny mogą wytrzymać krótkotrwałe spadki temperatur.

Są jednak przypadki, że po przymrozkach wydaję się że kukurydza wymarzła całkowicie. Okazuje się że zostały zniszczone jedynie nadziemne części rośliny, a stożek wzrostu podczas spadków temperatur znajdował się jeszcze pod powierzchnią gleby. Taka sytuacja nie wymaga przesiania plantacji. Kukurydza bowiem zregeneruję się po około 1,5-2 tygodniach po przymrozku.

Zalecane jest by w najbliższym czasie (do momentu, aż roślina odzyska wigor) zaniechać wykonywania zabiegów herbicydowych by dodatkowo jej nie osłabiać. Dobrym rozwiązaniem może się również okazać odżywianie dolistne przeprowadzone w okresie po ustąpieniu przymrozków.