Na Kujawach i w Pasie Centralnym w wielu regionach notują się poważne braki wilgoci. Niestety w regionie tym rozkład opadów rozłożył się bardzo nierównomiernie. Są gminy, w których kilka intensywnych przelotnych opadów uratowało sytuację na polach (np. okolice Torunia), są jednak i takie, w których susza jest już bardzo odczuwalna (np. okolice Inowrocławia czy Brześcia Kujawskiego). Sytuację w tym regionie pogarsza bardzo dotkliwa zeszłoroczna susza.

Niestety prognozy na najbliższe dni w stosunku do opadów nie są optymistycznie. Ma być bardzo ciepło, a więc deficyt wody będzie się pogłębiał. W takich warunkach lepiej odstąpić od podania trzeciej dawki azotu.

Dlaczego? Wytłumaczenie jest bardzo proste. Każdy nawóz podany w postaci stałej, aby zadziałał musi najpierw rozpuścić się w wodzie, następnie potrzebuje czasu na reakcje chemiczne doprowadzające do jego rozkładu na poszczególne jony. Brak opadów oraz brak wilgoci w glebie obserwowany obecnie utrudni rozkład rozsianych nawozów. Postępująca susza dodatkowo uniemożliwi przemieszczenie się nawozu do strefy korzeniowej. W takich warunkach podanie III dawki azotu nie ma sensu. Roślina jej nie wykorzysta, a poza tym, stosując nawozy azotowe na suchą glebę sprawiamy, że zwiększają się straty składnika do atmosfery w postaci ulatniającego się amoniaku.

Należy także pamiętać, że III dawka ma sens, jeśli jest duża szansa, że liść flagowy oraz kłos będą jeszcze zielone przez kilka tygodni po pobraniu azotu przez rośliny. W obecnych warunkach są nikłe na to szanse. Zboża przy braku wody będą wcześniej kończyć wegetację. Na zbożach widać już oznaki suszy. W południe rośliny zwijają liście w tutkę, a najstarsze liście usychają.

Trzeba mieć także świadomość, że nawet jeśli przyjdą wyczekiwane opady to uruchomią one naturalne rezerwy azotu glebowego (nastąpi uaktywnienie procesu mineralizacji materii organicznej). Taka ilość uwolnionych składników pokarmowych może okazać się wystarczająca dla roślin.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!