W tym sezonie upraw jarych mamy zdecydowanie więcej niż w poprzednim roku. Jest to skutek przesiewów plantacji w rejonach słabego przezimowania ozimin. Najczęściej rolnicy decydowali się na pszenicę jarą, która wchodziła w miejsce przemarzniętego rzepaku czy pszenicy ozimej.

Niestety regiony, gdzie wypadły oziminy dręczone są obecnie przez długotrwałe susze. Najgorzej jest w woj. kujawsko - pomorskim, w Centrum Polski. Susza dotyczy także części Mazowsza i województwa wielkopolskiego. Te regiony najczęściej burze i przelotne opady omijały szerokim łukiem.

Pogłębiający się niedobór wody szczególnie mocno odczuwają zboża jare. Po dość dobrych i wyrównanych wschodach nie ma już śladu. Obecna kondycja roślin jest bardzo zła. Najgorzej jest na plantacjach z późniejszych siewów i na lżejszych glebach, które są dopuszczalne np. dla pszenicy ozimej, ale już dla formy jarej są to stanowiska bardzo ryzykowne.

Niewystarczające zaopatrzenie w wodę roślin pszenicy jarej poskutkowało słabym rozkrzewieniem roślin. System korzeniowy jest płytki, nierozbudowany. Rośliny są niskie, są obecnie tuż przed kłoszeniem i wręcz usychają na polu. Kłos jest krótki, zredukowany. Liście zwijają się w rurki, przybierają odcień sinozielony. W uprawach tych można dostrzec intensywnie rozwijające się mszyce oraz skrzypionki, które lokalnie przekraczają próg ekonomicznej szkodliwości. Żerowanie szkodników dodatkowo osłabia rośliny.

Podobał się artykuł? Podziel się!